Fundacja Gajusz otworzyła Cukinię, miejsce dla dzieci po traumie.
Fundacja Gajusz otworzyła Cukinię, miejsce dla dzieci po traumie. 123rf.com

Po molestowaniu, po próbie samobójczej, po porzuceniu, po ogromnym cierpieniu trafiają do Centrum Pomocy Rodziny lub do Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii, miejsc dla "trudnych dzieci". To "pomyłka" systemu, więcej – totalne zaniedbanie. Państwo nie stworzyło miejsc dla TAKICH dzieci. Historia dwunastoletniej Laury otwiera oczy. Po trzech próbach samobójczych nie ma się, gdzie podziać. Sprawy w swoje ręce wzięła Fundacja Gajusz.

REKLAMA
Potrójna trauma dla dziecka i brak domu
Zdarza się, że dzieci odrzucone i tak silnie doświadczone, znajdują rodziny zastępcze, ale to wielkie szczęście, nad którym nikt nie ma kontroli. Zdarza się to, ale wciąż rzadko. Nawet jeśli jakaś rodzina zdecyduje zaopiekować się porzuconym dzieckiem z trudną przeszłością, zawsze mogą się rozmyślić. O to nietrudno, bo dzieci po traumie potrzebują dużo miłości, akceptacji, cierpliwości, nie zaaklimatyzują się też wszędzie i od razu.
Poznajcie historie 12-letniej Laury, która po trzech próbach samobójczych trafia do rodziny zastępczej, nie udają się jej nawiązać relacji z nowymi rodzicami. Dlatego trafia do MOS-u. Nie ma dla niej miejsca gdzieś indziej.
– Boże Narodzenie planowała spędzić w domu, z zastępczą mamą. Kolejny raz zamierzała się poprawić, zmienić, być grzeczną dziewczynką. Jednak już w listopadzie rodzina została rozwiązana, o czym nikt dziewczynce nie powiedział. Święta spędziła w pogotowiu opiekuńczym – czytamy na fanpagu fundacji.

Fundacja Gajusz zna wiele takich historii. Na ich podstawie dostrzegła ogromną potrzebę stworzenia centrum terapii dla zagubionych dzieci o nazwie Cukinia. Cudowne miejsce znajduje się w Łodzi. – Wśród kolorowych ścian, przytulnych poduszek i wygodnych foteli otrzymują to, czego potrzebują. Wsparcie, terapię, poczucie bezpieczeństwa i nadzieję. Stopniowo odzyskują wiarę w ludzi i świat – czytamy na stronie fundacji.
Pomoc silnie doświadczonym dzieciom to jednak ogromne wyzwanie. W Cukinii zapewnione jest wsparcie psychologów, logopedów i rehabilitantów. Miesięczny koszt terapii to 18000 zł. Brakuje funduszy. Fundacja szuka różnych źródeł finansowania, w pierwszym kwartale potrzebują pomocy ludzi z zewnątrz.
Halo, trwa ważna zbiórka
Zbiórka trwa na stronie, gdzie można znaleźć więcej szczegółów. Brakuje jeszcze sporo – na razie zostało nazbieranych 2195.00 zł, czyli zaledwie 4.06% potrzebnej kwoty. To kropla w morzu potrzeb. A zapotrzebowanie jest duże, w ciągu pół roku w Cukinii przyjętych zostało ponad 100 pacjentów.
Cukinia to miejsce dla dzieci, którymi rodzice się nie zajmowali, nie dali wsparcia, odrzucili. To miejsce, które ma przypomnieć, że miłość, ciepło i bezpieczeństwo każdemu człowiekowi się po prostu należą. Tylko dzięki takiemu miejscu i ludziom w nim pracującym mają szansę odzyskać zaufanie do dorosłych.
Wsparcie potrzebne jest również drugiej stronie – rodziną zastępczą, które bardzo chcą dziecka, ale rzeczywistość ich niejednokrotnie przerasta. Oni również potrzebują profesjonalnej pomocy w całym tym procesie.