Mężczyźni w Święta mają gorzej! Czy powinnyśmy zabierać mężów na zakupy?
Mężczyźni w Święta mają gorzej! Czy powinnyśmy zabierać mężów na zakupy? fot. Facebook

Myślcie, co chcecie – te zdjęcia i tak obnażają brutalną prawdę o tym, kto najbardziej cierpi przed Świętami. Nie kobiety, które jedną ręką lepią pierogi, drugą pakują prezenty, a trzecią myją podłogę. Nie. Ten post udowadnia, że potworne męki przeżywają przede wszystkim mężczyźni.

REKLAMA
Bo czymże jest praca na pełnych obrotach, jeśli napędzana jest poczuciem misji – stworzeniem Świąt jak z bajki – w porównaniu z powolnym konaniem, z umieraniem z nudów? No właśnie, to raj. To biedni mężowie uwięzieni w sklepowym piekle najdotkliwiej doświadczają przedświątecznej gorączki.
Seria zdjęć, na których faceci śpią lub zasypiają w różnych przypadkowych miejscach w galeriach handlowych, objuczeni torbami swoich partnerek, podbija internet. Są tak prawdziwe, że od razu wiemy, co czują ich bohaterowie. Temperatura odczuwalna 50 stopni Celsjusza, ból pleców i znudzenie do granic możliwości.

Wygląda na to, że w okresie przedświątecznym wszyscy mężczyźni świata przeżywają to piekło wspólnie. Na zdjęciach widzimy i sklepy "z ciepłych krajów", i wersje zimowe. Są na nich mężczyźni różnych narodowości.
Post zdobył wielką popularność również w Polsce. Jak się okazuje, my Polki mamy bardzo pragmatyczne podejście do sprawy. "A do czego ten zbędny balast przy zakupach potrzebny. Ani to nie doradzi, ani nic... Du*ę tylko truje. Ja robię zakupy sama, on robi sam. Po co sobie i komuś życie utrudniać" to komentarz, który najlepiej opisuje stanowisko Polek ws. zakupów przed Świętami.
W ten sposób potwierdza się stara świąteczna prawda, że mąż kupuje prezent żonie, a żona mężowi, dzieciom, rodzicom, teściom, ciotkom i sąsiadom. No cóż, zakupy to sama przyjemność, prawda? Panowie!?
Trzymamy kciuki za cierpliwość pań, a panom życzymy... słodkich snów!