
Napisy na ubrankach dzieci są niejednokrotnie zabawne, ale nie tym razem. Body z napisem "Człowiek karmiony piersią", które jest finansowane przez Narodowy Program Zdrowia wywołało ostrą dyskusję. Do akcji przyłączyła się również znana blogerka.
REKLAMA
Czemu służy afiszowanie się karmieniem piersią?
Pytasz bezpośrednio matkę na ulicy o to, czy karmi piersią? No właśnie. To osobista sprawa każdej matki. Ona bierze 100 proc. odpowiedzialność za opiekę nad dzieckiem. Karmienie piersią jest jednak jednym z tych tematów, który wywołuje publiczną dyskusję.
Pytasz bezpośrednio matkę na ulicy o to, czy karmi piersią? No właśnie. To osobista sprawa każdej matki. Ona bierze 100 proc. odpowiedzialność za opiekę nad dzieckiem. Karmienie piersią jest jednak jednym z tych tematów, który wywołuje publiczną dyskusję.
Pomysł z body, finansowanym przez NPZ, Narodowy Program Zdrowia – Ministerstwa Zdrowia, okazał się kijem wsadzonym w mrowisko. Wypłynęło jedno z ważniejszych pytań: czy matki powinny zaznaczać, że karmią piersią? Okazuje się, że może to krzywdzić niektóre kobiety. Zatem, co z kobietami, które nie karmią piersią, jak one mają się czuć, gdy dzieciom zakłada się body z napisem: "Człowiek karmiony piersią"?
– Takie bodziaki czekały dzisiaj na mamy w Lublinie! Bodziaki dla ludzi karmionych piersią! – napisała na Instagramie autorka bloga www.hafija.pl, największe kompendium wiedzy o karmieniu piersią w Polsce.
– Mnie generalnie te body nie ruszają. Czekam.na edycje "człowiek urodzony.naturalnie/przez cesarskie ciecie – pisze internautka pod postem.
– Są body z napisem ,,mam super tatę” albo ,,kochany wnuczek”, ,,najlepszy brat”, a co z dziećmi, które wychowują się bez ojca, co z takimi, które nie mają już dziadków i nie mają rodzeństwa? Też dyskryminacja? Bez przesady – pojawiały się głosy broniące napisów.
Daleka jestem od nagradzania kobiet za karmienie piersią. Trend "Złotego cycka", body z napisem: "Człowiek karmiony piersią" lub innego typu naznaczenia, mogą sprawić przykrość tym matką, które z różnych powodów, karmić piersią nie mogą. Kobieta kobiecie "symbolicznie"pokazuje: "Zobacz, ja tu jestem lepsza". Gdzie ta tolerancja, o której ostatnio tak głośno? Dajmy prawo i wolność, decydowania o tym, jak chcemy karmić, wychowywać, dbać o siebie i rodzinę. – Zamiast matki wspierać, sprawiłaś, że niektóre czują się gorsze – napisała jedna z użytkowniczek pod postem.
Co myślicie o pomyśle z body?
