Na Podlasiu kobiety mają gorzej. Muszą rodzić, ale ginekolog i USG to zbędny luksus

Standardy okołoporodowe to fikcja – przyznaje NIK
Standardy okołoporodowe to fikcja – przyznaje NIK Prawo autorskie: gajus / 123RF Zdjęcie Seryjne
O tym, że kondycja polskiej służby zdrowia pozostawia wiele do życzenia, wiemy wszyscy. Ale po raporcie NIK, poświęconym dostępności świadczeń ginekologicznych, nadal przecieramy oczy ze zdumienia. Znaczna większość kobiet nie ma dostępu do gabinetów ginekologiczno-położniczych, a jeśli nawet, lekarze często nie zlecają podstawowych badań.

NIK wziął pod lupę placówki ginekologiczno-położnicze, a szczególnie dostęp do nich w małych gminach. Sytuacja jest opłakana. Większość kobiet z małych miejscowości i gmin nie ma dostępu do ginekologa i położnej. Niektóre, aby skorzystać z konsultacji lekarskiej, muszą pokonać nawet 50 km.


Nawet jeśli w gminnej przychodni przyjmuje ginekolog, to nie jest on zatrudniony na pełen etat. – Zgodnie z umowami z NFZ, świadczeń ginekologiczno-położniczych udzielano tam tylko przez 10 do 13 godzin tygodniowo – czytamy w raporcie.

Ponadto – jeśli lekarz zleci pacjentce dodatkowe badania, to zazwyczaj musi ona udać się do placówki partnerskiej, w której mogłaby je wykonać. Najczęściej taka placówka znajduje się w innym mieście.


– W przypadku kobiet w ciąży pokonywanie znacznych odległości w celu wykonywania podstawowych badań jest szczególnie uciążliwe – podkreślili kontrolerzy.
Tragiczne skutki
Brak dostępu do lekarzy ma swoje skutki. Najtragiczniejszym jest wysoki wskaźnik zgonów okołoporodowych. W woj. opolskim wskaźnik ten wyniósł aż 34 na 100 tys. porodów, a w woj. podlaskim – gdzie odnotowano największą liczbę gmin bez poradni ginekologicznych – w czasie porodu umierają średnio 24 kobiety na 100 tys. porodów.

– Zdecydowanie lepiej w tym zakresie przedstawiała się sytuacja w województwach o większej liczbie poradni. W woj. podkarpackim relacja ta wynosiła bowiem 5,41 na 100 tys. urodzeń, a w woj. wielkopolskim 3,36 na 100 tys. urodzeń – zaznaczono w raporcie.
Ciężarne pozostawione same sobie
Kontrolerzy NIK wprost mówią o rażących zaniedbaniach w kwestii opieki nad przyszłymi mamami. W standardach opieki okołoporodowej wymieniono dokładne zalecenia, świadczenia i badania, jakim pacjentka spodziewająca się dziecka powinna zostać poddana od 10. tygodnia ciąży do jej rozwiązania.


– Jedynie 22 pacjentkom (z 1.132), których dokumentacja medyczna została przez NIK przeanalizowana, wykonano i udokumentowano wykonanie wszystkich 42 świadczeń zdrowotnych zalecanych standardami opieki okołoporodowej – czytamy w raporcie.

Tymczasem pakiet 42 świadczeń to niezbędne minimum, mające zapewnić bezpieczeństwo i odpowiednią opiekę matce i przyszłemu dziecku. Chodzi m.in. o badania krwi i moczu, cytologię, badania w kierunku toksoplazmozy, różyczki, HIV i HCV, czy badania USG w ciąży (co najmniej trzy w ciągu trwania całej ciąży).

Chodzi o kasę
Jak zawsze winne zaniedbaniom jest złe finansowanie świadczeń. – Wpływ na ograniczenia w zlecaniu badań pacjentkom może mieć wysokość stawki za prowadzenie ciąży ustalonej w umowach z NFZ, która nie pokrywała kosztów świadczeń wynikających ze standardów opieki okołoporodowej i chęć oszczędzania na wykonywaniu lub zlecaniu świadczeniach medycznych – informuje NIK.

Z tego samego powodu – nieoszacowania przez NFZ konsultacji i badań – brakuje chętnych, którzy mogliby prowadzić poradnie ginekologiczne w gminach wiejskich.

– Poprawie dostępności doświadczeń ginekologiczno-położniczych na terenach wiejskich, sprzyjałoby ustalenie stawki za świadczenia w wysokości adekwatnej do kosztów konsultacji i badań zalecanych standardami opieki okołoporodowej – wnioskują kontrolerzy.

Pozostaje nam więc liczyć, że rząd, który tak wiele energii poświęca na zapewnienie Polsce wzrostu przyrostu naturalnego, zadba też o bezpieczeństwo i zdrowie przyszłych matek. Bez tego żadne pieniądze nie zachęcą kobiet do macierzyństwa.
Źródło: NIK

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE