Wrzuciła na Twittera zdjęcie seksistowskiej czapki. Nie na taką reakcję liczyła

Seksistowski napis na metce czapki poruszył internautów na Twitterze.
Seksistowski napis na metce czapki poruszył internautów na Twitterze. Twitter/sianrobson
Napis miał być jedynie żartem, a wyszło jak zawsze. Gdy oburzona matka opublikowała w sieci zdjęcie niestosownej czapki, spotkała się z nieprzychylną reakcją internautów. Zarzucili jej, że widzi problem tam, gdzie go nie ma i powinna zająć się swoimi sprawami.

Sian Robson, 52-letnia mama z Wielkiej Brytanii, zamieściła na Twitterze zdjęcie metki czapki marki Missguided, którą kupiła 13-letniej córce. Na metce, pod składem i instrukcją dotyczącą prania, umieszczono napis: „...albo daj to swojej mamie, ona to wypierze” (ang. „...or give this to your mum she'll wash it”). Robson nie kryła zdziwienia i zażenowania. Przy zdjęciu napisała: „Może Tata też umie puścić pranie?!”.
O zdjęciu opublikowanym przez Robson napisały największe brytyjskie serwisy, w tym Daily Mail, Independent i The Sun. – Na początku nie wierzyłam, że firma odzieżowa dla kobiet umieściła taki napis na metce. Moja córka mi go pokazała – uznała, że to okropne. To nie jest coś, czego się spodziewasz, przeglądając instrukcję prania – powiedziała Robson w rozmowie z Daily Mail. – Totalnie mi to nie gra. Weszłam na stronę marki Missguided i zauważyłam, że bardzo wspierają ruch girl power. Wydaje się, że są firmą, która namawia młode dziewczyny do łamania stereotypów, więc nie jestem pewna, czy powinni umieszczać na swoich produktach takie napisy – dodała.

Robson przyznała, że zdaje sobie sprawę, że seksistowski napis na metce miał być niewinnym żartem, jednak to tego typu żarty powielają stereotypy i zamykają kobietę w kuchni lub w łazience – jakby to ona była jedyną osobą odpowiedzialną za wykonywanie domowych obowiązków.

Czapki i inne produkty Missguided można kupić również w Polsce. Na swojej stronie internetowej firma zapewnia, że ich produkty są „oryginalne, jedyne w swoim rodzaju i nie do podrobienia”. To jednak nie pierwszy raz, gdy słyszymy o seksistowskich metkach powielających stereotypy. Chociaż napis na metce pozostawia niesmak (nawet jeśli przyjmiemy, że to jedynie żart), to, co dziwi i oburza jeszcze bardziej, to reakcja internautów.
Pod twittem Robson pojawiły się komentarze, że być może powinna zająć się własnym życiem, niż tracić czas na takie pierdoły. W końcu to żart, a ona robi z niego „problem pierwszego świata”. Być może, gdyby więcej osób dostrzegło, że ten żart wcale nie jest śmieszny (wręcz przeciwnie – uwłacza kobietom), pozbylibyśmy się takich „problemów”?


Poprosiliśmy o komentarz przedstawicieli marki, czekamy na odpowiedź.
Źródło: dailymail.co.uk
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE