
Różne już były pomysły na walkę z emisją dwutlenku węgla do atmosfery, ale do tej pory nikt nie mieszał w to rodzin i nie upominał, ile powinno się mieć dzieci. Do czasu, aż grupa szwedzkich naukowców wpadła na pomysł.
Więcej dzieci = gorzej dla środowiska Artykuł zawierający kontrowersyjne tezy ukazał się w magazynie "Environental Research Letters". Jeden z naukowców z Uniwersytetu w Lund, Seth Wynes postanowił podzielić się swoimi przemyśleniami. Razem ze współautorem badań Kimberly Nicholasem wysnuli hipotezę, że gdyby ludzie rodzili mniej dzieci, znacznie obniżyłaby się ilość dwutlenku węgla i innych gazów cieplarnianych uwalnianych do atmosfery.

Naukowcy wskazali także inne, ale zdecydowanie mniej skuteczne metody walki z nadmierną emisją C02.
Seth Wynes z Uniwersytetu w Lund
Dobre rozwiązanie? Według Weynesa i Nicholasa ich teoria jest może szokująca, ale jest w niej wiele prawdy. Poza tym poszukiwali oni, jak twierdzą, takich rozwiązań, które nie były do tej pory brane przez nikogo pod uwagę. Rzeczywiście, dotychczas nikt nie zabraniał ludziom decydować o tym, ile mogą mieć dzieci.
Problem jednak jest i warto zastanowić się, jak go rozwiązać. Wycinka drzew w Polsce na pewno temu nie sprzyja, gdyż według przeprowadzonych badań, by uporać się z emisją generowaną przez pojedynczą osobę, potrzeba aż 1000 drzew.
Może cię zainteresować także: Odważny list - dostało się i Szyszce, i Rydzykowi. Kto miał odwagę naskarżyć papieżowi?
źródło:CBC News
