
Jak przekonać dziecko do spokoju w stresującej chwili? – na pewno nie tak, jak zrobili to rodzice w opisanej historii.
Na swoim fanpage'u Dorota Zawadzka przywołała bardzo ciekawą historię. Dlaczego zainteresowało się nią tak wiele osób? Bo wielu rodziców działa według tego samego i zarazem złego schematu, przed którym ostrzega psycholożka. Znacie to: "zrób to dla mamusi i tatusia?". Jeżeli tak, koniecznie przeczytajcie.
źródło: Facebook/Dorota Zawadzka
We wpisie Doroty Zawadzkiej jest wiele prawdy. Rodzice lubią właśnie w ten sposób formułować swoje oczekiwania wobec dziecka sugerując, że musi ono zrobić coś dla niego, pomimo wyraźnej niechęci.
Wykonanie badań, pobranie krwi, zjedzenie marchewki, czy ryby, wypicie soku z buraków, czy jazda na rowerze – to nie są czynności, które dziecko robi dla nas. Jeżeli od małego nie będziemy go uczyć, że musi robić to wszystko z myślą o sobie, bo te akurat czynności, będą miały ogromny wpływ na jego zdrowie, to całe życie będzie uzależniał podejmowanie decyzji od kogoś, bądź będzie je wykonywał z myślą o czyjejś satysfakcji.Będzie może nawet zmuszać się do ich wykonania. Nie trzeba się długo zastanawiać, by wiedzieć, jak niekorzystna dla dziecka jest taka uległość wobec innych i jak ciężko żyje się człowiekowi, który bardziej skupia się na zadowalaniu innych, a nie siebie.
A jak wy przekonujecie dzieci by bez stresu i histerii poddawały się badaniom?
Może cię zainteresować także: Po pierwsze nie kłam! To będzie bolało. Jak wyglądają badania, które będzie musiało przejść twoje dziecko
źródło: Facebook/Dorota Zawadzka
