
Dziesiątki rad, wiele z nich wzajemnie się wykluczających – to problem, z którym mierzą się chyba wszyscy rodzice. Jak się w tym natłoku informacji odnaleźć? Z pomocą przychodzi „science-based parenting”, czyli rodzicielstwo oparte na dowodach.
REKLAMA
To, że rady udzielane rodzicom przez znajomych, czy członków rodziny czasem brzmią, delikatnie mówiąc, nierozsądnie, to jeszcze nic. Nie raz bywa i tak, że lekarze i położne mówią nam rzeczy wzajemnie wykluczające się, bądź permanentnie niezgodne z aktualnym stanem wiedzy medycznej. Nurt znany jako „science-based parenting”, lub „evidence-based” parenting ma pomóc rodzicom przy tego typu dylematach. Ostatnio nad tym problemem pochyliła się m.in. dr Alice Callahan, która swoją przygodę z macierzyństwem rozpoczęła ze sporym atutem: kilkuletnim doświadczeniem w pracy naukowej.
Jak na naukowca przystało, Alice wzięła się do rzetelnego poszukiwania odpowiedzi na najczęściej nurtujące rodziców pytania związane ze zdrowiem dzieci. Przejrzała setki badań, artykułów naukowych w celu odnalezienia odpowiedzi na pytania dotyczące karmienia, usypiania, pielęgnacji dzieci. Efektem jej pracy jest książka „The Sience of Mom: A Research-Based Guide to Your Baby’s First Year” (“Nauka dla mam: oparty na badaniach poradnik zdrowia w pierwszym roku życia dziecka”). I przyczyniła się do popularyzacji koncepcji sciene-based parenting.
Rzetelne fakty przede wszystkim
Jak stosować tę koncepcję w praktyce? W przypadku wątpliwości, bądź posiadania sprzecznych informacji dotyczących dowolnego aspektu rozwoju dziecka, wybieramy ten, który ma lepsze potwierdzenie w naukowej wiedzy.
Jak stosować tę koncepcję w praktyce? W przypadku wątpliwości, bądź posiadania sprzecznych informacji dotyczących dowolnego aspektu rozwoju dziecka, wybieramy ten, który ma lepsze potwierdzenie w naukowej wiedzy.
Konkretny przykład: mama, teściowa i wiele cioć doradza dopajanie dwumiesięcznego niemowlaka i rozszerzanie diety od czwartego miesiąca. Wg aktualnej wiedzy medycznej dopajanie przynosi więcej szkód niż pożytku, a dietę należy rozszerzać od szóstego miesiąca życia dziecka. Wybieramy więc drugą opcję. Warunek jest jeden: kierujemy się naprawdę rzetelną wiedzą, a nie opiniami, artykułami sponsorowanymi, itp.
Innym dobrym przykładem są szczepienia. Świat medyczny zgodnie opowiada się za dobroczynnym wpływem szczepień na zdrowie dzieci, tezę tę potwierdzają dziesiątki badań. Takiego poparcia dla swojej tezy nie mają przeciwnicy szczepień. Zatem to zaszczepienie dzieci jest zgodne z duchem sciene-based paretning.
Może zainteresuje cię także: Paracetamol czy ibuprofen? Rozstrzygamy 7 największych zdrowotnych sporów
Skąd czerpać wiedzę?
Większość rodziców nie posiada szerokiej wiedzy z zakresu medycyny, dietetyki, psychologii niezbędnej do opieki nad dzieckiem – to naturalne. Istotne jest to, by niezbędnych informacji poszukiwać w pewnych i poważnych źródłach, zamiast opierać się na przypadkowych opiniach bądź publikacjach. To ważna umiejętność w dobie internetu i łatwego dostępu do setek, niekoniecznie rzetelnych informacji.
Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Jak osoba, która z wykształcenia jest księgowym, filologiem, bądź programistą ma odnaleźć się w świecie informacji medycznych, wiedzy dotyczącej laktacji, dietetyki, psychologii? Alice Callahan zachęca do tego, by wypracować sobie odpowiedni model poszukiwania potrzebnej wiedzy.
Podstawą będzie zgromadzenie odpowiedniej bazy źródeł: wiarygodnych książek, specjalistów, stron internetowych (zwłaszcza tych prowadzonych przez instytucje rządowe, uniwersytety, placówki medyczne), blogów, których autorzy dysponują odpowiednią wiedzą.
Artykuły autorstwa osób, co do których kompetencji możemy mieć wątpliwości powinny mieć znacznie mniejsze znaczenie. Jeśli zatem blogerka bądź dziennikarka pisze tekst o rozszerzaniu diety niemowlaka i opiera się wyłącznie na własnych doświadczeniach lub doświadczeniach kilku kobiet, jej tekst cenimy niżej niż inny, poparty naukową wiedzą na ten temat. Bo tutaj podstawą wniosków były badania uwzględniające dane dotyczące tysięcy, nie jednego lub kilku dzieci.
Sucha wiedza zamiast intuicji?
A jednak science-based parenting nie zakłada chłodnego i ślepego wykonywania naukowych zaleceń zamiast kierowania się własną intuicją. Za przykład może tutaj posłużyć karmienie piersią. Korzyści płynące z karmienia zarówno dla dziecka, jak i dla mamy są niezaprzeczalne. A jednak są kobiety, dla których karmienie jest zbyt obciążające emocjonalnie. Czy powinny się do niego zmuszać? Według Alice Callahan i zwolenników rodzicielstwa opartego na wiedzy nie. Czy to przeczy podanym wyżej zasadom? Nie, ponieważ takie przypadki również są znane w naukowym świecie. Niekiedy nauka zna ich uzasadnienie, niekiedy nie. Callahan zaznacza jednak, że to, co nie zostało jeszcze zbadane i potwierdzone również jest elementem nauki.
Sucha wiedza zamiast intuicji?
A jednak science-based parenting nie zakłada chłodnego i ślepego wykonywania naukowych zaleceń zamiast kierowania się własną intuicją. Za przykład może tutaj posłużyć karmienie piersią. Korzyści płynące z karmienia zarówno dla dziecka, jak i dla mamy są niezaprzeczalne. A jednak są kobiety, dla których karmienie jest zbyt obciążające emocjonalnie. Czy powinny się do niego zmuszać? Według Alice Callahan i zwolenników rodzicielstwa opartego na wiedzy nie. Czy to przeczy podanym wyżej zasadom? Nie, ponieważ takie przypadki również są znane w naukowym świecie. Niekiedy nauka zna ich uzasadnienie, niekiedy nie. Callahan zaznacza jednak, że to, co nie zostało jeszcze zbadane i potwierdzone również jest elementem nauki.
Innym przykładem, gdzie jest miejsce na indywidualne potrzeby rodziców, jest spanie w jednym łóżku z dzieckiem. Z jednej strony Amerykańska Akademia Pediatrii zaleca, by dziecko spało osobno, w celu zmniejszenia ryzyka wystąpienia zespołu nagłej śmierci łóżeczkowej. Z drugiej strony dane, na których opierała się akademia budzą wątpliwości: w przypadku zgonów niemowląt śpiących z rodzicami nie uwzględniono wielu czynników, takich jak spożycie alkoholu przez rodziców, czy rodzaj łóżka. Co na to Callahan? W swojej książce stwierdza, że bezpieczniejsze byłoby ułożenie dziecka do snu w jego własnym łóżeczku.
Jednak jeśli maluch nie chce zasypiać we własnym łóżeczku i w efekcie półprzytomny ze zmęczenia rodzic przysypia na krześle bądź kanapie z niemowlakiem w ramionach, co-sleeping może być bezpieczniejszym rozwiązaniem. Nurt ten uwzględnia fakt, że na wiele pytań nie ma jednoznacznych odpowiedzi. Że różne rodziny mogą mieć różne potrzeby. Po prostu zachęca, by podczas podejmowania decyzji brać pod uwagę rzetelne dane.
Może zainteresuje cię także: W łóżku z dzieckiem. Najlepsza forma bliskości, czy zagrożenie dla życia malucha?
A jeśli intuicja przeczy nauce?
Powyższe przykłady pokazały, że nawet w przypadku możliwości wyboru różnych opcji rodzicielstwo oparte na wiedzy kieruje się dostępnymi badaniami i wyjaśnieniami naukowymi. Co jednak, jeśli intuicja rodziców mówi coś zupełnie przeciwnego niż wiedza medyczna?
Alice Callahan ma odpowiedź także na to trudne pytanie. Nawet jeśli w jakiejś kwestii związanej z pielęgnacją, odżywianiem, lub rozwojem dziecka postępujesz wg własnej intuicji, warto znać fakty. Towarzyszy ci przekonanie, że wiesz lepiej jak postąpić? To tak zrób, ale najpierw zapoznaj się z aktualną wiedzą, możliwymi opcjami i konsekwencjami swoich działań. Zwłaszcza, jeśli chodzi o kwestie, które mogą mieć wpływ na zdrowie dziecka. Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że w takich sytuacjach zwolennicy rodzicielstwa opartego na wiedzy zakładają „nawrócenie się” kwestionującego medyczne zalecenia rodzica po poznaniu faktów.
Za dobry przykład takiej kwestii Callahan podaje szczepienia. Co mówi ci intuicja, gdy myślisz o bolesnym nakłuciu i wprowadzeniu do organizmu twojego dziecka drobnoustrojów odpowiedzialnych za groźne choroby? Intuicja krzyczy: nie rób tego! Zanim jednak dołączymy do przeciwników szczepień zapoznajemy się z faktami, pytamy, czytamy o tym jakie jest ryzyko nie szczepienia dzieci, jakie jest ryzyko powikłań poszczepiennych, spośród jakich szczepionek możemy wybierać. Po przyswojeniu takiej wiedzy wielu rodziców wbrew pierwszemu odruchowi intuicji szczepi dzieci. A jeśli tego nie robi? Jeśli rzetelnie zapoznał się z tematem, przynajmniej zna potencjalne konsekwencje swoich decyzji.
Może zainteresuje cię także: Język niemowląt, rodzicielstwo bliskości, Monessori, RIE. Przewodnik po metodach wychowawczych
Czy rodzicielstwo oparte na wiedzy jest remedium na wszystkie rodzicielskie wątpliwości? Nie, także tutaj jest wiele opcji i trudnych decyzji do podjęcia. Na pewno nie obędzie się bez podszeptów intuicji, rozstrzygania pewnych spraw z uwzględnieniem specyfiki każdego dziecka i każdej rodziny. Jednak w dobie dostępu do tysięcy informacji takie podejście może pomóc uporządkować informacje, którymi codziennie jesteśmy zalewani.
Źródło: cbsnews.com, scienceofmom.com, parentingscience.com
