Samochód dla nastolatka? Czyli co dziecko może na drodze

Fot. SLO County Bicycle Coalit / http://skroc.pl/82755 / CC BY / http://goo.gl/sZ7V7x
Założę się, że większość rodziców tego nie wie, ale ich dziecko gdy kończy siedem lat oprócz prezentów na urodziny dostaje też - z mocy prawa - możliwość “pełnoprawnego uczestnictwa w ruchu drogowym”. Może w końcu legalnie i samodzielnie przejść na drugą stronę ulicy. W MamaDu publikujemy przegląd najważniejszych regulacji drogowych dotyczących dzieci.

Odblaski i kolumna
Jeśli dziecko nie ma siedmiu lat “korzystać z drogi” (czyli na przykład przechodzić przez ulicę), może tylko pod opieką kogoś… co najmniej 10-letniego. Wcale nie potrzeba dorosłej osoby - wystarczy starsza siostra. Przepis ten nie obowiązuje w tzw. strefach zamieszkania (znak poniżej) - dlatego kierowcy powinni być szczególnie ostrożni w takich miejscach.

Każdy, a więc również i dziecko, gdy porusza się po drodze po zmierzchu poza terenem zabudowanym ma obowiązek nosić elementy odblaskowe. Przypominamy, bo pisaliśmy o tym w MamaDu, gdy zmieniały się przepisy.

Gdy dzieci (poniżej 10 lat) idą w tak zwanej kolumnie (czyli np. na wycieczce klasowej) to muszą iść lewą stroną jezdni (kolumna bez dzieci - tylko prawą). Co więcej, przepisy regulują także, że w dziecięcej kolumnie piesi idą dwójkami pod nadzorem co najmniej jednej dorosłej osoby.

Rower, konie i prawa jazdy
Specjalne przywileje mają także mali rowerzyści. Mogą - wraz z opiekunem! - jeździć po chodnikach i po lewej stronie jezdni. Gdy jest to bezpieczne - mogą też jeździć obok siebie. Dziecko do siódmego roku życia można także przewozić na rowerowym foteliku - warunek jest taki, że osoba wioząca musi mieć co najmniej 17 lat.


Według prawa rowerzysta do 10 roku życia musi jeździć z opiekunek - nie potrzebuje więc do swojej jazdy żadnych “papierów”. Ale - UWAGA - po ukończeniu 10 lat, a przed skończeniem 18 legalnie rowerem można jeździć tylko, gdy młody człowiek posiada kartę rowerową. Chyba, że ma jakieś prawo jazdy (o tym niżej).

Zła wiadomość z kolei jest dla wszystkich nastoletnich wielbicieli koni - prawo wyraźnie zabrania im “jazdy wierzchem po drodze twardej” jeśli nie mają 17 lat. Zresztą nie dotyczy to tylko koni - jeśli 15-latek chciałby pojechać po ulicy gdzieś na ośle - też nie może.

Ale choć wierzchem nie można, to już 14-latek może zupełnie legalnie jeździć motorowerem i lekkim quadem - wystarczy, jeśli za zgodą rodziców zrobi prawo jazdy kategorii AM. Po skończeniu 16 lat można też zrobić prawo jazdy A1 oraz B1. Te pierwsze pozwala na jazdę motocyklem o pojemności silnika do 125 centymetrów kwadratowych. Drugie - “czterokołowcami o masie własnej nie większej niż 400 kg”. Są nawet specjalne maleńskie samochody, które spełniają ten warunek.
Foteliki
Odpowiednie przepisy regulują też kwestie fotelików. Tu sprawa jest jednak bardziej skomplikowana, to regulacje zaraz się zmienią.

Teraz jest tak, że jeśli dziecko ma mniej niż 12 lat i mniej niż 150 cm, to podczas jazdy musi siedzieć w foteliku ochronnym lub specjalnej podkładce.

Po zmianach, które przygotowuje rząd będzie tak, że dzieci w wieku co najmniej 3 lat mające co najmniej 135 cm wzrostu mogą być przewożone na tylnym siedzeniu bez fotelika, przytrzymywane za pomocą pasów bezpieczeństwa. Z kolei dzieci w wieku co najmniej 3 lat oraz mające mniej niż 150 cm wzrostu nie mogą być przewożone na przednim siedzeniu.

Trzeba też pamiętać, że jeśli w samochodzie jest poduszka powietrzna od strony pasażera, to nie można przewozić dziecka na przednim siedzeniu tyłem do kierunku jazdy.
Regulacje dotyczące pasów nie dotyczą taksówek, transportu publicznego oraz pojazdów wszelkich służb (np. straży pożarnej).

Autokar
Co jeszcze prawo drogowe mówi o nieletnich? Na przykład to, że pojazd przewożący zorganizowaną grupę dzieci ma mieć oznaczenia z przodu i z tyłu - chodzi o kwadratowe tablice z żółtym tłem i czarnym znaczkiem dzieci. Kierowca takiego autokaru musi podczas wysiadania i wsiadania dzieci włączyć światła awaryjne.

Warto od czasu do czasu odświeżyć wiedzę o tym, co dziecko może na drodze. To nawet nie kwestia mandatu, ale zwykłego bezpieczeństwa. Specjaliści podkreślają, że najwięcej zależy od rodziców, a dzieci - jak zawsze - uczą się obserwując mamę i tatę. Przebiegający "na czerwonym" przeze drogę rodzic może być pewien, że prędzej, czy później dziecko spróbuje tego samego...

Podczas pisania artykułu korzystałem ze strony www.smartdriver.pl.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE