Przerażona 6-latka wybiega przed autobus. Nagrano reakcję kierowcy

Dziewczynka pobiegła szukać pomocy u kierowcy autobusu
Dziewczynka pobiegła szukać pomocy u kierowcy autobusu Prawo autorskie: juananbarros / 123RF Zdjęcie Seryjne
Bohaterką i aniołem okrzyknięto kobietę kierującą miejskim autobusem, która w kryzysowej sytuacji nie straciła zimnej krwi. Kiedy do drzwi autobusu podbiegła przerażona 6-latka, Michelle natychmiast otworzyła drzwi i pomogła dziewczynce.

Dziewczynka szła za rękę z mamą, gdy nagle, tuż przed przejściem dla pieszych, kobieta zemdlała. Wystraszone dziecko podbiegło do stojącego na pobliskim przystanku autobusu, żeby poprosić pasażerów o pomoc. Dziewczynka skakała przed pojazdem i krzyczała – "Mama! Moja mama!"

Kierowca autobusu, Michelle Mixon, natychmiast zajęła się przestraszonym dzieckiem. Mamą 6-latki zaopiekowali się inni. Jeden z przechodniów okrył ją swoją kurtką, po czym wezwał pogotowie. W tym czasie Michelle wzięła dziewczynkę na ręce i próbowała uspokoić.
– Zaopiekujemy się nią, okej? – powtarzała, a gdy nadjechała karetka, upewniła się, że dziecko może jechać razem z mamą do szpitala.

Michelle nie zastanawiała się, czy powinna wstrzymać ruch i czy pasażerowie nie będą źli za spóźnienie do pracy. Wygrał prosty odruch serca – pomoc przestraszonemu dziecku.

Jak nauczyć dziecko wzywania pomocy
Często słyszymy w mediach o małych bohaterach, którzy jednym telefonem na 112 uratowali życie swoim bliskim. Jeszcze częściej pojawia się pytanie – co w kryzysowej sytuacji zrobiłoby moje dziecko? Czy 4-latek może uratować komuś życie? Oczywiście, ale musi wiedzieć jak może to zrobić.


Warto więc od najmłodszych lat rozmawiać z dzieckiem, co powinno zrobić, gdy np. mama straci przytomność. Może w sąsiedztwie mieszka ktoś, do kogo dziecko mogłoby zwrócić się po pomoc. Warto w telefonie ustawić skrót kontaktu – np. do babci, cioci, ochrony osiedla – pod który dziecko mogłoby zadzwonić w sytuacji awaryjnej.

Napisz na dużej kartce trzy podstawowe numery alarmowe i postaraj się, by dziecko zapamiętało je poprzez skojarzenia:
999 – to numer na pogotowie ratunkowe, które ratuje ludziom życie, gdy coś im się przydarzy
998 – to numer do straży pożarnej, która gasi pożary i pomaga w ratowaniu ludzi
997 – to numer na policję, która pomaga straży pożarnej i ratownikom

Dzwoniąc do dyspozytora pogotowia ratunkowego pierwsze i najważniejsze, co musimy powiedzieć to miejsce, w którym jesteśmy (miejsce zdarzenia/wypadku). Następnie ważny jest opis sytuacji, czyli po prostu: co się stało/co się dzieje. W przypadku dzieci wystarczy, że powiedzą "mama leży i się nie rusza".

Każde dziecko, które mówi, powinno wiedzieć jak się nazywa i gdzie mieszka. Jest to istotne nie tylko w przypadku wzywania pomocy przez telefon, ale także w sytuacji, gdy zgubi się w centrum handlowym lub na plaży.
Źródło: doceniac.com
Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE