Młoda matka do ministra Szyszko: "Czy taką Polskę zostawimy naszym dzieciom?"

Takie zdjęcia artystka chcę wstawiać na swój oficjalny profil codziennie przez okres miesiąca.
Takie zdjęcia artystka chcę wstawiać na swój oficjalny profil codziennie przez okres miesiąca. Facebook.com
Sfotografowała się wśród ściętych drzew karmiąc piersią 5 - miesięcznego syna. Mówi, że chciała stworzyć wymowny obrazek. Zapytana o to, co chciałaby powiedzieć ministrowi Szyszko odpowiada – Zapytałabym, o co mu właściwie chodzi? Oto Cecylia Malik i jej wyjątkowa forma protestu.

Co się dzieje z drzewami?
Minister środowiska Jan Szyszko od początku roku prowadzi wycinkę drzew w całej Polsce. Działa tym samym zgodnie z ustawą o wycince drzew, którą politycy uchwalili w ekspresowym tempie, bez konsultacji zewnętrznych. To znaczy dokładnie tak, jak mają ostatnio w zwyczaju.



Równolegle do coraz poważniejszego problemu stężenia zanieczyszczeń w powietrzu politycy zadbali o to, by okradać krajobraz z drzew w największych miastach w kraju. Do masowego wycinania drzew dochodzi więc w Warszawie, Krakowie…

"Wokół słychać piły"
W tym drugim mieście żyje i mieszka Cecylia Malik. Artystka i performerka. Od kilku miesięcy również matka. Bardzo aktywnie manifestuje swój protest przeciwko wycince drzew wykorzystując do tego różne środki artystycznego przekazu.

Media obiegło zdjęcie, na którym młoda matka karmi piersią swojego 5 – miesięcznego syna Ignasia piersią… na pniu jednego ze ściętych drzew.

ul Malborska, Kraków, dziś rano, wycieli nam drzewa ! w sobote o 12 na rynku chcemy zrobić z niedzielni i z Wami ...

Opublikowany przez Cecylia Malik na 23 lutego 2017
Skontaktowaliśmy się z artystką, zapytaliśmy, co chce przekazać portretami i dlaczego zaangażowała się w protest:
Cecylia Malik
Artystka

Sześć lat temu realizowałam projekt o nazwie "365 drzew". Polegał na tym, że codziennie wchodziłam na inne drzewo. Każdego dnia, z każdego drzewa powstawało zdjęcie. Finalnie obrazki zostały złożone w album, a ja naturalnie stałam się ekologiczną aktywistką.

To, co dzieje się teraz w całej Polsce i w moim mieście Krakowie jest okropne. Wokół słychać dźwięki pił, kolejne drzewa zostają wycinane. To dzieje się od lat, jednak ostatnio przybrało niekontrolowane tempo i sposób. Drzewa znikają w masowej ilości.

Gdybym miała możliwość spotkania z ministrem, który jest za to odpowiedzialny zapytałabym: O co mu właściwie chodzi? Wycinki przeprowadzone są pod zabudowę, w miejscach gdzie już jest jej za dużo. Zanikają korytarze przewietrzenia miasta, w Krakowie walczymy ze smogiem, a to o się dzieje, w żaden sposób tej walki nie wyrównuje.

Od kiedy zostałam matką, są takie dni, że przez smog jestem dosłownie uwięziona w domu. Mamy problem z infekcjami, każdego dnia odczuwamy efekty zanieczyszczonego powietrza. To poważny problem, którego nie wolno bagatelizować. Wycinanie drzew w takiej sytuacji? Naprawdę nie rozumiem celowości tych działań.

Poprosiłam męża, by wykonał mi zdjęcie podczas karmienia Ignacego, na pniu ściętego drzewa. Zależało mi na stworzeniu wymownego obrazka. Przekaz jest bardzo prosty: "Taką Polskę zostawimy naszym dzieciom".

Patrząc na to, co się dzieje czuję bezsilność. Jest ona jednak motywująca, czuję, że jako artystka, matka i silna kobieta mam pewną misję. Nie mogę pozostać obojętna, wobec tak okrutnych działań.

Napisz do autora: magda.wozniak@mamadu.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...