Eksperyment na polskich dzieciach – szpitale będą zmuszone leczyć je za pół ceny. To po co było 500 plus?

Dzieci będą leczone za pół ceny.
Dzieci będą leczone za pół ceny. nenovbrothers / 123RF
Najpierw zachęcają, by rodziło się jak najwięcej dzieci. Teraz obcinają o 60% dofinansowanie leczenia najmłodszych. Lekarze apelują do Ministra Zdrowia, by powstrzymał zmiany. Kto straci najbardziej?

Cięcia są znaczne
Agencja Oceny Technologii Medycznej i Taryfikacji przygotowała propozycję cięć w świadczeniach neonatologicznych i pediatrycznych. Eksperci z ponad pięćdziesięciu szpitali spotkali się w Łodzi, by opracować plan ratowania sytuacji.

Cięcia są znaczne. Opieka nad wcześniakiem, która kosztuje szpital zazwyczaj około 23 tys. zł, (niezbędne operacje i intensywna terapia), miałaby według nowych pomysłów obciążać budżet placówki tylko na kwotę 9 tys. Jakim cudem? Czy lekarze mają zaprzestać udzielać niezbędnych świadczeń, czy też szpitale mają zadłużać się jeszcze bardziej? W przypadku dzieci urodzonych przedwcześnie nie można rezygnować z żadnych zabiegów, bo większość z nich ratuje życie i podnosi komfort życia noworodka.

Także o połowę mają obcięte być środki na finansowanie leczenia dzieci z wrodzoną wadą serca. Dotychczas koszt operacji sięgał 11 tys. zł, teraz lekarze mają wykonać te same działania medyczne, za… 6 tys. Czy naprawdę jest możliwe, by jakość leczenia dzieci nie zmieniła się, pomimo tak drastycznych cięć?
Czy Minister Zdrowia dostrzeże zagrożenie?
– Gdyby takie taryfy weszły w życie, do wielu świadczeń musielibyśmy dopłacać z własnej kieszeni. W praktyce oznaczałoby to szybkie zadłużanie się. Bo przecież nie możemy leczyć dzieci w połowie – komentuje dla "Dziennik Gazeta Prawna" dr Sławomir Janus, zastępca dyrektora Instytutu "Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka" w Warszawie. I przypomina, że już dzisiaj placówki bardzo często są mocno zadłużone, m.in. z powodu nieadekwatnego do potrzeb finansowania.
Według wstępnych wyliczeń Instytut Matki Polki w Łodzi straci prawie 11 mln zł w skali roku, a Warszawskie Centrum Zdrowia Dziecka ok. 10 mln. Lekarze ostrzegają Ministra Zdrowia i NFZ o zagrożeniu, jakie niewątpliwie będzie płynąć z proponowanych zmian. Oby nie doszło do sytuacji, że szpitale tonące w długach, będą zamykać swoje oddziały, albo będą rezygnować z leczenia dzieci najciężej chorych i wymagających długiej i kosztownej hospitalizacji. Oby nie doszło do sytuacji, że dzieciom będzie odmawiać się wykonania najdroższych zabiegów, ze strachu u utratę płynności finansowej.

Biorąc pod uwagę najnowsze doniesienia, pozostaje tylko zapytać – po co namawiano ludzi, by płodzili jak najwięcej dzieci, w ramach programu 500 plus, jeżeli teraz właśnie najmłodszym zabiera się prawo do uzyskania wszystkich dostępnych i ratujących życie świadczeń?Naprawdę ciężko zrozumieć, dlaczego najmłodsi zostali potraktowani właśnie w ten sposób.

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Napisz do autora: ewa.podlesna-slusarczyk@mamadu.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...