Cesarka nie taka zła. Gaza umieszczona w pochwie matki, może przekazać dziecku korzystne bakterie

Prawo autorskie: vividpixels / 123RF Zdjęcie Seryjne
Prawo autorskie: vividpixels / 123RF Zdjęcie Seryjne Naukowcy odkryli, że nacieranie dziecka gazą nasączoną wydzielną z pochwy matki może przekazać dziecku korzystne bakterie
Słysząc o bakteriach, wielu matkom, aż włos jeży na głowie i wcale się im nie dziwię. Nie lubimy bakterii. Boimy się ich. W końcu to one odpowiedzialne są za wywoływanie wielu groźnych dla życia dziecka chorób, a już szczególnie pneumokoki. Często zapominamy jednak o tych dobrych, korzystnych dla zdrowia, bakteriach. Jeszcze do niedawna wiele z nich mogliśmy przekazać dziecku wyłącznie przez poród drogą naturalną. Naukowcy znaleźli jednak na to sposób.

Dobre bakterie

Przychodząc na świat „siłami natury” dziecko przechodzi przez kanał rodny, gdzie styka się z florą bakteryjną matczynej pochwy. Dzięki temu jego organizm, a szczególnie układ trawienny, zostaje wyposażony w bakterie, których nosicielem jest matka. Bakterie, które są przyjazne matce mają także dobry wpływ na dziecko. W przypadku cesarskiego cięcia, pierwszymi bakteriami, z którymi dziecko ma kontakt są bakterie szpitalne, a środowisko wokół niego jest kompletnie jałowe. Sposób konstruowania się flory bakteryjnej jelit (mikrobiomu) noworodka ma ogromne znaczenie dla jego przyszłej odporności. To właśnie ona chroni go przed patogenicznymi bakteriami i odpowiada za wytwarzanie witamin, czy rozkładanie toksyn.

Negatywne skutki cesarskiego cięcia

Wbrew powszechnej opinii, cesarskie cięcie ma nie wiele wspólnego z sielanką, o czym mogłyście przeczytać tutaj. Jest to przede wszystkim operacja ratująca ludzkie życie, często wiążąca się z negatywnymi skutkami zdrowotnymi dla dziecka. U dzieci, które przyszły na świat tą metodą obserwuje się chociażby zwiększoną liczbę zakażeń układu pokarmowego, czy częstsze występowanie astmy. Udowodniono także, że rodzaj porodu ma związek ze zwiększonym zagrożeniem borykania się z otyłością, chorobami autoimmunologicznymi i cukrzycą typu I. Według najnowszych odkryć naukowców, prawdopodobnie, jest to związane właśnie z brakiem możliwości zetknięcia się z mikrobiomem pochwy matki. Wyniki badań dowodzą bowiem, że mikrobiom dzieci urodzonych naturalnie i przez cesarskie cięcie i wyraźnie różni się od siebie. Różnice te utrzymują się nawet do 2 lat po narodzinach.

Mikro życie

Proces tworzenia mikrobiomu rozpoczyna się jednak dużo wcześniej. Jeszcze zanim dziecko przyjdzie na świat, organizm matki przygotowuje się na tą okoliczność. Dlatego, w trakcie całego okresu ciąży, skład mikroflory waginy poddawany jest poważnym zmianom. Dzięki nim środowisko płodu staje się bardziej kwaśne, przez co płód jest lepiej chroniony przed inwazją groźnych drobnoustrojów. Zostaje on także „uzbrojony” w przeciwciała matki, aby być w pełni gotowym do walki z tym, co może czyhać na niego po porodzie. Kluczowy jest tutaj bezpośredni kontakt między skórą dziecka a bakteriami w przewodzie rodnym. Nie chodzi jednak wyłącznie o kontakt skóry. Przychodząc na świat dziecko z całą pewnością połyka trochę śluzu z waginy. Ma to ważne znaczenie zarówno dla kolonizacji przewodu pokarmowego, jak i dojrzewania układu odpornościowego.

Bakterią nasiany

Co więc możesz zrobić, jeśli twoje dziecko musi przyjść na świat przez cesarskie cięcie? Wspólnie z naukowcami zachodni lekarze wypracowali metodę o angielskiej nazwie seeding, co w wolnym tłumaczeniu oznacza tyle, co nasiewanie. Polega ona na tym, że na godzinę przed porodem w pochwie umieszczany zostaje kawałek gazy nasączony solą fizjologiczną. Na chwile przed operacją lekarz wyjmuje go i umieszcza w szczelnym, sterylnym pojemniku. Prawie natychmiast po porodzie wyjmuje się go, by przetrzeć nim kluczowe miejsca na ciele dziecka, takie jak: usta, miejsca wokół oczu, a następnie skórę na całym ciele. W ten sposób noworodek zostaje „obsiany” bakteriami, którymi zostałby obdarowany w przypadku naturalnego porodu.

Metoda ta została wprowadzona w Stanach Zjednoczonych stosunkowo niedawno, dlatego wielu polskich lekarzy mogło jeszcze o niej nie słyszeć. Jeśli zależy ci na tym, by z niej skorzystać powinnaś odpowiednio wcześniej porozmawiać o tym ze swoim lekarzem i przekazać taką informację położnej.
Trwa ładowanie komentarzy...