„Nie ma szczepionki, nie ma wizyty”. Czy izolowanie się od świata uchroni nasze dziecko przed chorobą?

Prawo autorskie: halfpoint / 123RF Zdjęcie Seryjne
Prawo autorskie: halfpoint / 123RF Zdjęcie Seryjne
Większość rodziców pozostaje odporna na działania ruchów antyszczepionkowych i podaje szczepionki swoim dzieciom. Co więcej, pojawił się nawet nowy trend nazwany „No Vax, No Visit”. Chodzi o to, by unikać kontaktu noworodka z osobami, które potencjalnie mogą je zarazić krztuścem, zanim dzieci przyjmą szczepionkę. Czy słusznie? Według lekarzy niekoniecznie.

Specjalna ochrona
Szczepionka przeciw krztuścowi jest obowiązkowa. Co jednak jeśli dziecko nie jest gotowe na jej przyjęcie? Czy do tego momentu jest bezpieczne? W obawie przed zarażeniem rodzice zaczęli unikać kontaktu z innymi ludźmi określając swoje działania mianem „No Vax, No Visit” – czyli „nie ma szczepienia, nie ma wizyty”.



Hasło „No Vax, No Visit” ostatnio często pojawia się w mediach społecznościowych. Świeżo upieczeni rodzice wymagają od wszystkich, którzy chcą im złożyć wizytę, by najpierw zaszczepili się przeciw krztuścowi. Jeśli tego nie zrobią – muszą wstrzymać się z wizytą aż dziecko zostanie zaszczepione. I nie da się ukryć, że brzmi to rozsądnie: troskliwi rodzice eliminują wszelkie potencjalne zagrożenie dla noworodka. A jednak okazuje się, że takie działanie może być mało zasadne.

Według badań przeprowadzonych w 2014 roku przyjęcie przez ciężarną kobietę szczepionki przeciwko krztuściowi chroni noworodka przed tą chorobą w ciągu pierwszych tygodni życia – tak właśnie było w 91 procentach przypadków. Ochronne przeciwciała poprzez łożysko przedostają się bowiem do organizmu dziecka. Taka ochrona na początek noworodkowi wystarczy. Dlatego właśnie zaszczepienie się przeciw krztuścowi w czasie ciąży (pomiędzy 28 a 32 tygodniem) jest znacznie bardziej efektywne niż dołączanie do ruchu „No Vax, No Visit”.
Rodzice poza społeczeństwem
Działania zgodne z zasadą „No Vax, No Visit” z kolei mogą wiązać się z pewnymi niezamierzonymi efektami natury społecznej. Chodzi o to, że rodzice małych dzieci mogą odizolowywać się od nieszczepionych przyjaciół, powodować podziały w rodzinie i grupach przyjaciół i wzajemne oskarżenia o brak odpowiedzialności. Bywa również, że ostrożni rodzice obawiają się zabrać dziecko do centrum handlowego, na plac zabaw ze starszym rodzeństwem lub nawet na wizytę w przychodni lekarskiej.

Tymczasem najskuteczniejszą ochronę dla dziecka zapewnia zaszczepienie mamy w czasie ciąży. Czy „No Vax, No Visit” daje dziecku dodatkową ochronę? Na to nie ma żadnych dowodów. Za to odizolowanie od przyjaciół i rodziny może mieć negatywny wpływ na zdrowie psychiczne świeżo upieczonych rodziców i zwiększać ryzyko depresji.

Jeśli chcemy zapewnić noworodkowi maksimum bezpieczeństwa warto uczulać gości, by przychodzili z pierwszą wizytą do maluszka pod warunkiem, że są zdrowi. I pilnować, by umyli ręce zanim wezmą dziecko na ręce. To w zupełności wystarczy, by przyjmować gości.

Źródło: Mouths of Moms

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...