
Współcześnie trudniej niż kiedykolwiek jest nam rozpoznać, co jest dobre dla naszego zdrowia, co nas wesprze, a co wyrządzi krzywdę w naszym organizmie. Jesteśmy otumanieni agresywnymi reklamami, błądzimy. O tych dwóch istotnych kwestiach zdrowia intymnego dotąd raczej milczano. Na szczęście to się zmienia.
Nieoczywiste błędy codzienne
Lek. Maja Drożdżak, ginekolożka, opublikowała post, w którym po raz kolejny wybrzmiewa coś, co nie jest oczywiste w obszarze zdrowia intymnego kobiet: unikajmy płynów do higieny intymnej i wkładek higienicznych.
Te pierwsze mogą naruszyć naturalną barierę ochronną, a drugie są nasączane substancjami, które nie powinny mieć kontaktu z okolicami intymnymi kobiety.
Ponadto: wkładki higieniczne wpływają na obieg powietrza w strefie intymnej. Wilgotna wkładka dla skóry wrażliwej to okazja do namnażania się drożdżaków i chorobotwórczych bakterii. I najważniejsze: nieustanne noszenie wkładek może podrażniać intymne okolice ciała, co w konsekwencji może prowadzić do trwałych uszkodzeń.
Płyny do higieny intymnej właściwie nie są potrzebne, nigdy nie były. Te o niewłaściwym, silnym składzie z całą pewnością uszkodzą delikatną skórę i barierę ochronną okolic intymnych. Wywołają uczulenie, a w konsekwencji mogą poprowadzić wprost do infekcji intymnej.
Zawsze sprawdzajcie składy i nigdy, przenigdy nie używajcie ich do płukania czy mycia wnętrza pochwy.
"Nie stosuj wkładek"
Lekarka wymieniła pozostałe najważniejsze zasady:
O tym, jak zdrowie intymne kobiet jest kontrolowane przez wielkie koncerny farmaceutyczne, pisała już kilka lat temu Manuela Gretkowska. Od tego czasu coraz odważniej lekarze mówią o szkodliwości wkładek i płynów.
Wracamy na właściwe tory naturalnej pielęgnacji i długodystansowych metod, by zadbać o swoje zdrowie?
