Czy dziecko może jeść czipsy? Lepiej zainwestować w zdrowe żywienie
Czy dziecko może jeść czipsy? Lepiej zainwestować w zdrowe żywienie Fot. MamaDu
REKLAMA
W gupie na Facebooku Carlie zamieściła zdjęcie swojej kuchennej szafki z przekąskami i poprosiła o radę.
– Hej mamy. Szukam pomysłu, jak przechowywać przekąski mojego syna (i męża). Zajmują całą spiżarnię! Nie chcę żadnych zamykanych pojemników, bo mój prawie 3-latek nie potrafi ich otworzyć i wziąć tego, co chce. Potrzebuję czegoś, do czego będzie miał łatwy dostęp – napisała pod zdjęciem.
Kobieta nie spodziewała się, że zamiast rad dostanie setki negatywnych komentarzy. Internauci zwrócili bowiem uwagę na zawartość szafki i wątpliwą jakość "przekąsek dla 3-latka".
logo
Zdjęcie szafki, które Carlie zamieściła na Facebooku Fot. Kidspot
Na półkach widać paczki czipsów, ciastek, popcornu, musów owocowych, galaretek i gotowych dań z torebki. To nie spodobało się komentującym.
"Ważyłem 103 kg przez to gówno"
– W dzisiejszych czasach, gdy tyle mówi się o nadwadze i otyłości u dzieci, naprawdę źle się patrzy na taką ilość śmieci, którymi je karmimy – napisał jeden z internautów.
– Kiedyś ważyłem 103 kg przez takie gówna, jak na tym zdjęciu. Na moje szczęście, rodzice nauczyli mnie jak jeść i kupować zdrowe rzeczy – stwierdził inny.
– Twój syn ma trzy lata, na miłość boską! Jeśli nie masz czasu nakarmić 3-latka i dać mu banana, tylko wolisz pozwolić mu sięgnąć po paczkę czipsów, to może nie powinnaś być matką 3-latka – zaatakowała pewna z mam.
W ciągu zaledwie godziny pod postem pojawiło się aż 300 komentarzy, w większości o podobnym negatywnym wydźwięku. Administrator grupy szybko usunął wątek.
"Nie widzieli mojej lodówki"
W rozmowie z mediami Carlie przyznała, że była bardzo zaskoczona reakcją innych. Podkreśliła, że każdy ma prawo do swojej opinii. – To było tylko zdjęcie przekąsek mojego syna i reszty domowników. Przecież nie widzieli, co mam w lodówce, w zamrażarce, w misce z owocami – broniła się mama 3-latka.
Po tej całej sytuacji otrzymałam bardzo dużo wiadomości prywatnych. Wiele z tych kobiet mnie wspierało. Niektóre mamy mają w kwestii żywienia żelazne zasady i to jest okej, jeśli sprawdza się w ich domach, ale każda rodzina jest inna.
Mogą nie zgadzać się z tym, co robię, ale matki powinny się wspierać, a nie na siebie napadać. Niestety, w życiu nie zawsze tak to wygląda – podsumowała Carlie.
A jak wy oceniacie żywieniowe wybory tej mamy?
Źródło: Kidspot