
„Musi boleć” - słyszą od lekarzy miliony ludzi na świecie. Tyle że tak się nie da żyć.
To jest realny problem, a nie zmęczenie Jak żyć, gdy ciągle coś boli? Jak funkcjonować i wychowywać dzieci, chodzić do pracy, normalnie funkcjonować, gdy ciągle coś dokucza? I najgorsze w tym jest to, że wszyscy dookoła bagatelizują problem: co Pani wymyśla, Panu to się chyba pracować nie chce, w garść się trzeba wziąć, a nie użalać nad sobą. Człowiek zaciska zęby i walczy, bo przecież nie ma prawa go boleć, a chroniczny ból traktowany jest jako niewidzialna choroba. Teraz w końcu ma się to zmienić, co dla naszej czytelniczki Małgosi, może mieć ogromne znaczenie.
Małgosia 35 lat
Chroniczny ból dotyka 1/5 Europejczyków Zgadza się, chroniczny ból to nie jest wymysł pacjentów, o czym zaświadczają psychologowie z Instytutu Psychologii Zdrowia. Ból chroniczny jest rozumiany jako taki, który trwa, co najmniej 6 miesięcy, a podjęte leczenie nie przyniosło rezultatów. Kobiety częściej niż mężczyźni doświadczają bólu chronicznego.
Instytut Psychologii Zdrowia
Prawie jeden na pięciu dorosłych Europejczyków cierpi z powodu długotrwałego bólu — czyli co najmniej 75 mln ludzi. Połowa pacjentów jest leczona w sposób, który nie zmniejsza wystarczająco bólu. Prawie 80 proc. cierpiących osób nigdy nie zgłosiło się do lekarza specjalisty zajmującego się leczeniem bólu i sięga po tabletki. To jednak droga bez wyjścia, bo skutki będą poważne. Nieleczone dolegliwości z czasem przechodzą w przewlekłe i wówczas potrzeba będzie innych środków, a zmiany w organizmie będą nieodwracalne.
Karta Oceny Nasilenia Bólu w końcu w Polsce Problem na szczęście zauważyło Ministerstwo Zdrowia, bo właśnie pojawił się projekt utworzenia Karty Oceny Nasilenia Bólu, który ma pomóc lekarzom. Karta ma zawierać m.in. pytania ankietowe, jakie lekarze powinien zadać pacjentowi w zakresie odczuwania bólu. Ma ona pomóc określić miejsca dolegliwości oraz ich nasilenie. Ból będzie można leczyć w podstawowej opiece zdrowotnej, ambulatoryjnej opiece specjalistycznej, leczeniu szpitalnym oraz w lecznictwie ratunkowym. Każdy lekarz będzie zobligowany do rozmowy na temat bólu z pacjentem, nie tylko terminalnie chorym, ale z każdym, kto będzie zmagał się z długotrwałymi dolegliwościami.
Wiele osób nie chce iść do poradni bólu, bo istnieje niesłuszne przeświadczenie, że to miejsce dla ciężko chorych. Nic bardziej mylnego, oczywiście takie poradnie zajmują się także osobami terminalnie chorymi, ale każdy może zapisać się na wizytę.
Może Cię zainteresować także: "Proszę ostrzeżcie inne kobiety" – niewiele kobiet wie, jak niebezpieczny może być ból w podbrzuszu
