
Alarmów smogowych w tym roku mieliśmy co najmniej kilka. Nie zmienia to faktu, że pewien poziom tych toksycznych chmur w wielu miastach stale utrzymuje się na granicy dopuszczalnych norm. Codziennie same siebie pytamy, czy dziś jest dzień, w którym możemy wyjść z dzieckiem na spacer? Czy dla jego i swojego zdrowia lepiej, gdy zostaniemy w domu? Wiemy, że smog stwarza zagrożenie dla układu oddechowego i krążenia, jednak z tego, że w dłuższej perspektywie, może on pokrzyżować plany powiększenia rodziny, nie wszyscy zdają sobie sprawę.
To, że używki, nadwaga, różne choroby cywilizacyjne jak np. stres nie są bez znaczenia dla płodności, jest już dla każdego jasne. Jednak również pyły i gazy unoszące się nad dużymi miastami realnie mogą wpływać na jakość plemników i płodność u kobiet. Mężczyźni żyjący w dużych miastach słabiej wypadają w testach jakości spermy, od tych żyjących na wsi. Podobnie jest w przypadku kobiet mieszkających bliżej natężonego ruchu komunikacyjnego – aż o 11 proc. wzrasta u nich ryzyko problemów z płodnością.
Może cię zainteresować także: "Jak sobie poradzić z sąsiadem, co pali śmieci w piecu?".Genialny spot z udziałem Franciszka Pieczki. Krótko i na temat
W Szanghaju mówi się o ogromnym kryzysie jakości nasienia – aspermii, która polega na wydzielaniu nieprawidłowej, bardzo małej ilości ejakulatu. Mieszkańcy Chin boleśnie odczuwają skutki życia w najbardziej zaludnionym i zanieczyszczonym miejscu na świecie – już w 2010 roku bezpłodność dotyczyła 12,5 procent społeczeństwa.
