
Masz przeziębione dziecko, boli je ucho, gardło, czy ma brzydki katar - idziesz do przychodni. Zwłaszcza przy maluchach nie ma co ryzykować. Trzeba dmuchać na zimne. Wchodzisz do placówki, w której przyjmuje wasz pediatra, a tam piękny kącik dla dzieciaczków. Pluszaki, klocki, kredki i nawet kilka kartek, na których można nimi rysować. Z początku się cieszysz, w końcu dziecko szybko się nudzi, potrzebuje jakiegoś zajęcia zanim to wy będziecie mogli przekroczyć próg gabinetu. Nawet jeśli macie ustaloną konkretną godzinę wizyty, to opóźnienia są standardem.
No więc, dziecko chwyta włochatego tygryska i biega z nim po korytarzu by potem chwilę odsapnąć przy konstruowaniu budowli z drewnianych klocków. Po paru minutach przychodzi refleksja: Ile dzieci dotyka tych zabawek w ciągu dnia, tygodnia, miesiąca? Widać, że nie są one prane, czy regularnie czyszczone, albo wcale. Do tego, nie jest to kawiarnia, a przychodnia i każde dziecko, które dotyka tych przedmiotów przychodzi tu ze zdrowotnym problemem …
„The Pediatric Infectious Disease Journal” informuje, że niektóre wirusy mogą przetrwać na dziecięcych zabawkach wiele godzin i spowodować zakażenia.
PAP
Wyniki wskazują, że wirus grypy, MERS czy SARS są w stanie przetrwać na zabawkach na tyle długo, by dalej zakażać.
Może cię zainteresować także: Kolczyki szkodzą. Wczesne przekłuwanie uszu dziecka jest przyczyną wielu późniejszych alergii
Biolog Richar Beardem II powiedział, że ludzie często nie mają świadomości, że wirusami mogą się zarazić po kontakcie z przedmiotem, uznając, że to inni, chorzy są jedynym zagrożeniem. Podkreślił również, że to dzieci, które potrafią wkładać różne przedmioty do ust, albo swoje dłonie zaraz po kontakcie z zabawką, są najbardziej podatne na zakażenia. Zwłaszcza, że ich układ odpornościowy jest nadal na etapie rozwoju.
Beardem apeluje, że przedmioty służące do zabawy, w miejscach publicznych (mamy też takie kąciki w bankach, na poczcie), powinny być odkażane roztworem wybielacza, który jest najbardziej skuteczny, lub preparatami alkoholowymi. Nie powinno się pomijać klamek, przycisków windy itp. Natomiast z poczekalni w medycznych placówkach, powinny one całkiem zniknąć.
Źródło: PAP
