Fot. Archiwum prywatne
Fot. Archiwum prywatne

REKLAMA
„Drodzy Rodzice! Uważajcie na rzeczy pozostawione na balkonach! Mogą stanowić dla waszej rodziny ogromne niebezpieczeństwo” z takim apelem zwróciła się do nas nasza czytelniczka. Jej historia, rzeczywiście, mrozi krew w żyłach.
LIST CZYTELNICZKI

Podczas wiosennych porządków wyniosłam na balkon łyżworolki mojego starszego syna. Zajmowały dużo miejsca w szafie, poza tym chciałam, żeby się przewietrzyły. Postawiłam je w rogu balkonu i zupełnie o nich zapomniałam, tym bardziej, że syn w tym roku wychodził wyłącznie na rower.

W ciągu ostatniego tygodnia zdarzyło się dwa lub trzy razy, że moja młodsza córeczka z piskiem uciekła z balkonu krzycząc, że widziała „duzą pscołę”. Zaczęłam się niepokoić i uważnie obserwować balkon i wtedy zauważyłam latającego w jego okolicy szerszenia. Pomyślałam, że może mają gniazdo gdzieś w okolicy. Poprosiłam dzieci, żeby nie otwierały okien i nie wychodziły bez potrzeby na balkon.

Wczoraj, mojemu synowi przypomniało się, że ma rolki i chce na nich pojeździć. Pozwoliłam mu szybko po nie pójść. Nie spodziewałam się, że może to skończyć się tragedią!!! Syn wbiegł do mieszkania blady z przerażenia. Z jednej jego łyżworolek wyleciał szerszeń, okazało się, że zbudowały tam GNIAZDO!!!

logo
Fot. Archiwum prywatne
logo
Fot. Archiwum prywatne
list czytelniczki

Nie wiem, czy moje dzieci są uczulone na jad i na szczęście nie było mi dane się przekonać! Nawet nie chcę myśleć, do jakiej tragedii mogło wczoraj dojść! RODZICE! Sprawdzajcie uważnie swoje balkony! Usuwajcie wszystkie ciasne, ciemne zakamarki, stare buty, łyżworolki, zwinięte dywany i inne miejsca w których mogą zadomowić się szerszenie! Mieszkam w wieżowcu, w centrum miasta, a jednak to na mój balkon padł ich wybór! Po tej akcji usunęłam z balkonu wszystkie niepotrzebne rzeczy!

Co robić kiedy zauważycie gniazdo szerszeni?
Gdzie szukać pomocy, jeśli spotka was podobna przygoda jak naszą czytelniczkę? Na podstawie jej doświadczeń oraz dostępnych informacji przygotowaliśmy odpowiedni poradnik. Musicie jednak pamiętać o tym, żeby w żadnym wypadku nie próbować samemu rozprawić się z gniazdem! Szerszenie są bardzo niebezpieczne, dlatego muszą zająć się nimi profesjonaliści. Jeśli więc zaważycie w waszym otoczeniu gniazdo szerszeni, macie do wyboru następujące możliwości:
Straż pożarna: Wydaje się być oczywistym rozwiązaniem, jednak wcale tak nie jest. Od kilku lat Straż interweniuje jedynie w przypadku bezpośredniego zagrożenia zdrowia lub życia, dlatego zamiast przyjeżdżać do gniazd odsyła dzwoniących do prywatnych firm. Dużo zależy od dobrej woli osoby, która odbierze wasz telefon i tego jak zinterpretuje grożące wam niebezpieczeństwo. Najczęściej straż usuwa gniazda znajdujące się w budynkach użyteczności publicznej.
Administracja budynku: Jeżeli gniazdo znajduje się np. w elewacji bloku mieszkalnego odpowiedzialna za nie jest administracja budynku. Po twoim zgłoszeniu, administrator zajmuje się znalezieniem firmy, która pozbędzie się szerszeni oraz pokrywa koszty tej interwencji.
Prywatna firma: Firm, które zajmują się likwidacją gniazd os i szerszeni jest mnóstwo. Informacje o nich można uzyskać też od Straży Pożarnej. Ceny wahają się od 80 do 350zł. Uzależnionione są one od trudności dostępu do gniazda, wysokości na jakiej znajdują się owady oraz od miejsca ich występowania.
Niestety, gniazdo, które odkryła nasza czytelniczka znajdowało się w łyżworolce, przez co nie podlegało pod administrację i likwidację musiała zlecić sama. Warto zapamiętać tę historię i zwracać uwagę na pozostawione na balkonie rzeczy!