Dyskusje o szczepieniach nie cichną. Szczególnie w Internecie, temat ten budzi zawsze wiele kontrowersji. W toczących się w sieci dyskusjach, rzadko jednak zabierają głos lekarze, dlatego każdy odważny głos fachowca, jest w tej dyskusji na miarę złota.
Taki właśnie głos postanowiła zabrać pewna lekarka, która wysłała otwarty list do portalu jednoczącego przebywające w Londynie polskie mamy. Opisuje ona zdarzenie, które sprawiło, że przestała przyjmować nieszczepione dzieci. Zwraca też uwagę na to, że lekarze mają coraz mniejszy autorytet.
list do redakcji
mumsfromlondon.com
Niestety, łatwo się domyśleć, że ta konfrontacja nie mogła zakończyć się dobrze. Zuzia, pobyt w tej samej poczekalni co Ola, mogła przypłacić nawet życiem.
list do redakcji
mumsfromlondon.com
Może zainteresuje cię także: "Liroy ja cię proszę zaszczep swoje dzieci!". Nowa komisja rządowa zdecyduje, czy powinniśmy się szczepić
Oprócz tego, że lekarka podjęła bardzo rygorystyczną decyzję, zwróciła się też do rodziców z apelem w którym nie przebiera w słowach:
list do redakcji
mumsfromlondon.com
Słowa lekarki spowodowały kolejną lawinę dyskusji na temat prawa do szczepienia lub nieszczepienia dzieci. Fakty mówią jednak same za siebie, decyzja rodziców Oli, mogła kosztować małą Zuzię życie. Pozostaje mieć nadzieję, że ten odważny głos polskiej lekarki, dotrze do jak największej ilości nieszczepiących dzieci rodziców i pomoże im spojrzeć na tę kwestię z innej perspektywy.
Źródło: mumsfromlondon.com


![Fot. Pexels / [url=https://www.pexels.com/photo/hand-child-baby-growth-15988/]jianfeng lai[/url]/[url=https://www.pexels.com/photo-license/]CC0 License[/url]](https://m.mamadu.pl/7e51552773d8aedb614919b56c09d260,1500,0,0,0.jpg)