
Płyny zawierające rozpuszczony tlen ratują życie noworodkom, osobom z ciężkimi chorobami płuc, ludziom operowanym. Są również wykorzystywane z powodzeniem podczas nurkowania na ekstremalne głębokości.
Jeżeli podczas lektury książki Dana Browna myśleliście, że rzekome utopienie profesora Langdona było doskonałym wytworem umysłu pisarza, a oddychanie cieczą, to wytwór z pogranicza fantastyki i absurdu, zdziwicie się. Oddychanie cieczą jest możliwe i wykorzystywane w praktyce.
Jak u mamy Przez cały okres życia płodowego płuca dziecka są wypełnione płynem. Sytuacja ta ulega zmianie podczas narodzin. Gdy jednak dziecko przychodzi na świat zbyt wcześnie, jego płuca nie są gotowe na tak poważne zmiany. Sztuczna wentylacja cieczą to metoda wspomagania oddychania przy użyciu ciekłego nośnika tlenu. Ponowne wypełnienie płuc wcześniaka płynem, jest zgodne z jego fizjologią, a co za tym idzie ma wyjątkowe działanie terapeutyczne.
Dzięki zmianie metody wspomagania oddychania z gazowej na ciekłą, można zapobiec zapadaniu się pęcherzyków płucnych i w efekcie lepiej natlenić dziecko. Takie wspomaganie jest stosowane na oddziałach neonatologicznych także w Polsce.
Perfluorozwiązki ciekłe mają swoje zasługi również w innych dziedzinach medycyny, wykorzystywane są podczas ratowania życia jako zamienniki krwi. Można je stosować natychmiastowo, ponieważ ich użycie nie wymaga określenia zgodności, jak w przypadku preparatów krwiopochodnych.
Zalety oddychania cieczą doskonale znają nurkowie na platformach wiertniczych, tylko dzięki tej metodzie mogą pracować na ekstremalnych głębokościach.
Źródło: naukawpolsce.pap.pl
