Fot. White77/ [url=https://pixabay.com/pl/ch%C5%82opc%C3%B3w-dzieci%C4%99ce-dla-dzieci-286789/]Pixabay[/url] / [url=https://pixabay.com/pl/service/terms/#usage]CC0 Public Domain[/url] Wbrew pozorom dzieciaki potrzebują ciszy i nudy!
Fot. White77/ [url=https://pixabay.com/pl/ch%C5%82opc%C3%B3w-dzieci%C4%99ce-dla-dzieci-286789/]Pixabay[/url] / [url=https://pixabay.com/pl/service/terms/#usage]CC0 Public Domain[/url] Wbrew pozorom dzieciaki potrzebują ciszy i nudy!

Dzieci na ogół kojarzą się nam z ruchem, dynamizmem, żywiołowością i hałasem. Zwykło się mawiać o najmłodszych "żywe srebro", narzekać na niezmordowanie i nieumiejętność usiedzenia w jednym miejscu, na ich energię, która wydaje się mieć niewyczerpane pokłady. Ale nawet te biegające, wrzeszczące i tryskające pomysłami istoty potrzebują dwóch bardzo ważnych dla ich rozwoju rzeczy. Potrzebują ciszy i nudy.

REKLAMA
Cicho sza! Tu się myśli!
Cisza w dziecięcym pokoju najczęściej następuje w dwóch przypadkach - gdy latorośl smacznie śpi lub gdy maluch coś kombinuje, najczęściej nie do końca zgodnego z naszymi zasadami i życzeniami. I choć wydawać się może, że dzieciaki i cisza nie są dobraną parą, to okazuje się, że jest całkiem odwrotnie. Cisza potrzebna jest bowiem do tego, by skoncentrować się na wykonywanej czynności, skupić, pomyśleć nad zadaniem, stworzyć coś kreatywnego.
logo
Fot. Pezibear/ [url= https://pixabay.com/pl/osoby-cz%C5%82owiek-dziecko-dziewczyna-976759/]Pixabay[/url] / [url=https://pixabay.com/pl/service/terms/#usage]CC0 Public Domain[/url] Cisza! Tutaj się myśli!
W dzisiejszych czasach o spokój i wyciszenie jest niezwykle trudno. Od najmłodszych lat maluszki bombardowane są grającymi, trąbiącymi i świszczącymi zabawkami, mają dookoła siebie radia, telewizory, smartfony, tablety, komputery i inne cuda techniki wydające dźwięki. Tymczasem to wszystko wpływa na ich mózg i jego stymulację. Skoro stymuluje, to chyba dobrze - może ktoś zapytać. I pewnie tak by było, gdyby nie to, że te wszystkie dźwięki oddziałują jedynie na prawą półkulę mózgową, a lewa (odpowiedzialna m.in. za rozwój mowy, tak istotny w pierwszych latach życia ) jest zaniedbywana. Nawet telewizor grający w tle, którego dziecko nie ogląda, jest czymś, co dzieci rozprasza i wpływa na brak ich skupienia.
Mniej hałasu, więcej spokoju
Zauważyliście, że dzisiejsze dzieciaki krzyczą? Krzyczą do siebie nawzajem w zabawie, krzyczą w domu, na ulicy, w przedszkolu i szkole. Coraz więcej maluchów ma problemy z rozwojem mowy - zaczynają później wypowiadać swoje pierwsze słowa, mają trudności z artykulacją głosek, wady wymowy. Mówi się też o większej ilości dzieci nadpobudliwych, mających problemy z koncentracją czy nadwrażliwych. Zastanówmy się teraz, czy aby na pewno zawsze wynika to z przyczyn wrodzonych.
Postawcie się na miejscu takiego maluszka - ledwo przyszliście na świat, a już macie dookoła siebie dzwoniące telefony, najróżniejsze sprzęty domowe, grającą karuzelę przy łóżeczku, setkę zabawek piszczących i świecących. Ledwo zaczynacie siadać, a już do ręki dostajecie telefon, który bombarduje wasz umysł głośnymi dźwiękami i kolorowymi obrazami. Bawicie się obok włączonego telewizora, oglądacie śmieszne filmiki w internecie (byle tylko nie płakać i nie marudzić), a w samochodzie przygrywają wam najnowsze radiowe przeboje. Spacerujecie obok trąbiących i warczących samochodów, przejeżdżających karetek, pracujących koparek. Gdziekolwiek się nie udacie towarzyszą wam dźwięki, a nawet hałasy.
Nie da się ich uniknąć, ale niektóre z nich można wyeliminować lub ograniczyć. Dźwiękowe przestymulowanie powoduje, że u najmłodszych mogą pojawić się problemy ze skupieniem uwagi, koncentracją, wyciszeniem emocji. Wystarczy wyłączyć telewizor po obejrzeniu jednej bajki ( a dzieciom do 2 roku życia nie włączać go wcale), nie pozwalać na gry na smartfonie, a zamiast audiobooka lub skocznych przebojów poczytać dziecku na głos. Zamiast gry na tablecie wybrać klocki, zabawy plastyczne lub spacer. Warto też wprowadzić zabawy wyciszające i uspokajające - chwila oddechu przyda się zarówno dziecku, jak i dorosłym. Nauczenie dzieciaków ciszy i docenienie jej nauczy ich także koncentrowania się i pozwoli na spokojne zebranie myśli i skupienie.
Nuda wcale nie jest zła
Z czasów swojego dzieciństwa nie pamiętam, żebym się nudziła (pomijając oczywiście momenty naprawdę nudne, typu szkolna lekcja, imieniny babci albo msza w kościele). Zawsze było coś do zrobienia, a nawet jeśli przez chwilą wkradała się monotonia, to zaraz ktoś wpadał na jakiś pomysł zabawy albo gry i wracaliśmy do robienia czegoś. Tymczasem współczesne dzieciaki mają czasami problemy z organizacją wolnego czasu.
Powodów tego jest kilka. Pierwszy to zbyt duża organizacja czasu najmłodszych ze strony dorosłych. Zajęcia, lekcje, kursy są bardzo fajne i rozwijające, ale nie można przedkładać ich nad zabawę, która jest główną i najważniejszą potrzebą i formą aktywności aż do siódmego roku życia. To właśnie podczas wolnej i swobodnej zabawy rozwija się kreatywność i wyobraźnia, dzieci uczą się, jak bezpiecznie i sensownie wykorzystać wolny czas, nabywają kompetencji społecznych podczas kontaktów z rówieśnikami.
Drugim powodem jest zbyt duża ilość zabawek i gadżetów. Często dzieci są nimi wręcz zasypywane, a przecież wielość możliwości wyboru działa wręcz paraliżująco i zamiast zmuszać do działania, hamuje i ogranicza. Zwykły patyk, kartka papieru czy kartonowe pudełko czasami bardziej oddziałują na wyobraźnię i rozwijaj kreatywność niż modny, elektroniczny gadżet.
Dajcie im się ponudzić!
Dajcie dzieciakom czasami się ponudzić i nie planujcie każdej sekundy ich dnia. Będzie to mieć na nich dobry wpływ, bo:
- nauczą się cierpliwości - nie wszystko musi być już, zaraz, teraz, czasami trzeba poczekać
- rozwiną swoją kreatywność - brak obowiązków i zadań do wykonania w danej chwili zmusi ich do myślenia i wymyślania
- nauczą się organizowania swojego czasu - zamiast czekać aż ktoś im powie, co robić sami znajdą sobie zajęcie
- rozwiną umiejętność szukania rozwiązań z danej sytuacji - w końcu nikt nie powiedział co robić, wiec trzeba na to samemu wpaść i pomyśleć
- poćwiczą wyobraźnię - w zabawie najfajniej jest uciekać w świat fantazji, wtedy można naprawdę wszystko!
- nauczą się doceniać proste przyjemności - odnajdą radość w odkrywaniu nowych rzeczy, rozmowie z drugą osobą, tworzeniu czegoś własnego
- będą mieć okazję do kontaktów interpersonalnych - w towarzystwie nuda zdarza się rzadziej (a nawet nudzić się z kimś jest lepiej niż samemu).
Nie da się w codziennym życiu uniknąć momentów spowolnienia, mniejszej intensywności zdarzeń i nudy - chociaż nikt tego nie lubi, czasami po prostu nie mamy na to wpływu. Dajmy wiec dzieciakom szansę, by nauczyły się, jak radzić sobie z takimi sytuacjami i potraktujmy nudę jako okazję do samorozwoju.