opady śniegu listopad 2026
Prognozy modelu GFS wskazują na intensywne śnieżyce i silny mróz w drugiej połowie listopada. Najwięcej śniegu może spaść na południu Polski. pexel.com

Listopad może przynieść pierwszy poważny atak zimy. Najnowsze wyliczenia amerykańskiego modelu GFS wskazują na serię intensywnych śnieżyc, które mogą objąć znaczną część Polski. W niektórych regionach pokrywa śnieżna może przekroczyć 40 cm, a temperatura spaść nawet do -15 stopni Celsjusza.

REKLAMA

Choć za oknami wciąż dominuje jesienna aura, druga połowa listopada może wyglądać zupełnie inaczej. Według najnowszych symulacji pogodowych śnieg pojawi się nie tylko w górach, ale również w wielu regionach położonych na nizinach. Będziemy musieli się także przygotować się na trudniejsze warunki na drogach. Kiedy dokładnie może nadejść pierwsze poważne uderzenie zimy?

Pierwsze śnieżyce już 12 listopada

Jak informuje Polskie Radio 24, powołując się na wyliczenia amerykańskiego modelu pogodowego GFS, pierwsze intensywne opady śniegu mogą pojawić się już w nocy z 12 na 13 listopada. Początkowo zimowa aura ma objąć południowo-zachodnią Polskę. Następnie strefa opadów będzie przemieszczać się wzdłuż południowej granicy kraju, docierając między innymi na Śląsk i do Małopolski.

W tych regionach śnieg może padać wyjątkowo intensywnie. Według symulacji w niektórych miejscach opady mogą osiągać nawet 10 mm w ciągu godziny. Kolejne dni mogą przynieść dalsze opady, które obejmą również inne części kraju.

Śnieg może padać przez kilka dni

Według modelu GFS 13 listopada opady śniegu mogą pojawić się także na północnym zachodzie Polski, między innymi na Pomorzu i w Wielkopolsce. W nocy z 13 na 14 listopada strefa opadów ma przesunąć się w kierunku centrum kraju. Następnie kolejny front może przynieść śnieg w pasie od Pomorza przez zachodnią Polskę aż po Dolny Śląsk i Opolszczyznę.

W kolejnych dniach najbardziej zimowa pogoda prognozowana jest na południu i południowym wschodzie kraju. 15 listopada intensywniejsze opady mogą występować na Śląsku i w Małopolsce, a 16 listopada przede wszystkim na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie.

Najwięcej śniegu może spaść w górach i na terenach podgórskich. Według aktualnych wyliczeń w ciągu zaledwie trzech dni pokrywa śnieżna może tam przekroczyć 40 cm.

W pozostałych regionach południowej Polski prognozowane jest przeważnie od kilku do kilkunastu centymetrów śniegu.

Największy mróz w połowie miesiąca

Intensywne opady to niejedyna zmiana, którą pokazują prognozy. Model GFS przewiduje również wyraźny spadek temperatur. Około 17 listopada mróz może pojawić się niemal w całej Polsce. Początkowo temperatury mają oscylować w okolicach zera, jednak wieczorem sytuacja może się zmienić.

W Małopolsce, na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie termometry mogą wskazać nawet -11 stopni Celsjusza. Jeszcze zimniej zrobi się w górach, gdzie temperatura może spaść do -15 stopni. Silny mróz może utrzymać się również nad ranem 18 listopada. Tego dnia, według obecnych symulacji, przez zachodnią i centralną Polskę może przejść kolejna strefa intensywnych opadów śniegu.

Czy zima naprawdę nadejdzie tak szybko?

Choć prognozy wyglądają bardzo zimowo, trzeba pamiętać o jednym ważnym zastrzeżeniu. Przedstawione wyliczenia pochodzą z modelu GFS i dotyczą pogody prognozowanej z kilkunastodniowym wyprzedzeniem. Takie symulacje mogą się znacząco zmieniać. Wystarczy niewielkie przesunięcie frontu atmosferycznego lub zmiana temperatury, aby zamiast intensywnych śnieżyc pojawiły się opady deszczu albo deszczu ze śniegiem.

Warto dlatego śledzić kolejne komunikaty IMGW. Pierwsze opady śniegu i nocne przymrozki mogą bowiem oznaczać śliskie chodniki, trudniejsze warunki na drogach. Nie zapomnijcie też o zmianie opon.

Źródło: Polskie Radio 24, Model meteorologiczny GFS – wizualizacje WXCharts, IMGW-PIB