
Nagranie przedstawiające dwóch chłopców w kajdankach wywołało ogromne emocje w sieci. Internauci twierdzili, że brytyjska policja zatrzymała dzieci za łowienie ryb bez odpowiedniego zezwolenia, jednak ta wersja wydarzeń jest nieprawdziwa. Chłopcy rzeczywiście zostali skuci podczas policyjnej interwencji, ale funkcjonariusze reagowali na inne zgłoszenie.
Nagranie z dzieckiem w kajdankach wywołało burzę
Film pokazuje młodego chłopca, który płacze i protestuje, gdy stojący obok niego policjant trzyma go za ramiona i tułów. Dziecko ma założone kajdanki, a w tle widać drugiego chłopca, którego również prowadzi funkcjonariusz. Na nagraniu słychać kobietę, która mówi m.in. "Nie płacz", "Nie rób tego" oraz "Daj mu spokój". Obraz jest mocny, dlatego szybko zaczął wywoływać emocjonalne reakcje.
Posty sugerujące, że brytyjska policja zakłada kajdanki dzieciom za brak pozwolenia na wędkowanie, szybko zdobywały popularność. Jeden z wpisów wyświetlono ponad milion razy, a udostępniono go około 20 tys. razy.
W komentarzach pojawiały się bardzo ostre opinie. Internauci pisali m.in.: "Rasistowska antyludzka policja", "Brytyjska policja to patologia" czy "Ten naród to żart". Problem polegał jednak na tym, że opis filmu nie odpowiadał rzeczywistym okolicznościom interwencji.
Nagranie nie jest fałszywe. Zostało jednak przedstawione w wprowadzający w błąd sposób. Jak ustaliła redakcja Reuters, zdarzenie miało miejsce 22 maja 2025 roku w Kirkby Lonsdale w północnej Anglii. Interweniowali funkcjonariusze policji hrabstwa Kumbria.
Rzecznik policji przekazał Reutersowi, że nagranie "nie ma nic wspólnego z łowieniem ryb". Powodem przyjazdu funkcjonariuszy było zgłoszenie dotyczące młodej osoby w kurtce moro, która miała mieć przy sobie nóż.

Dlaczego chłopcy zostali aresztowani?
Policja Kumbrii opisała zdarzenie w komunikacie opublikowanym 23 maja 2025 roku na profilu komisariatu South Lakeland. Z przekazanych informacji wynikało, że około godz. 11.30 dzień wcześniej funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o grupie chłopców znajdujących się na ścieżce nad rzeką Lune. Jeden z nich miał grozić osobie zgłaszającej scyzorykiem.
Policjanci odnaleźli dwóch chłopców pasujących do opisu. Ponieważ zgłoszenie dotyczyło grożenia nożem, funkcjonariusze zdecydowali o zastosowaniu kajdanek podczas przeszukania.
Policja podkreślała, że kajdanki zostały zastosowane dla bezpieczeństwa dzieci i funkcjonariuszy. Podczas przeszukania nie znaleziono jednak noża, dlatego po jego zakończeniu chłopcom zdjęto kajdanki. Najważniejszy fakt jest więc prosty: chłopcy rzeczywiście zostali skuci kajdankami, ale nie dlatego, że łowili ryby bez pozwolenia.
Reuters próbował również skontaktować się z rodzicami chłopców. Nie udało się jednak uzyskać od nich komentarza. Według informacji "Daily Mail", kobietą słyszaną na nagraniu była matka jednego z dzieci.
Problem przestępstw z użyciem noży jest w Wielkiej Brytanii poważny. W samej Anglii i Walii każdego roku dochodzi do około 50 tys. takich przypadków.
Źródło: konkret24.tvn24.pl
