
Najczęściej piszemy o imionach, które są modne albo wracają do łask. Tym razem zapytaliśmy rodziców o coś zupełnie odwrotnego – jakiego imienia nigdy nie nadaliby swojemu dziecku. Powody były bardzo różne – od złych wspomnień z dzieciństwa, przez skojarzenia z konkretnymi osobami, aż po... psy, politykę czy znaczenie danego słowa.
Wielu rodziców przyznało, że wybór imienia dla dziecka uświadomił im, jak silne skojarzenia potrafią wywoływać u nich nawet pozornie neutralne imiona.
"Mówią, że dopiero wtedy, gdy chcemy dać imię dziecku, zdajemy sobie sprawę, ilu tak naprawdę ludzi nie lubimy" – napisała jedna z mam.
Najczęściej powtarzał się argument, że dane imię nosił ktoś, kto pozostawił po sobie złe wspomnienia – szkolny prześladowca, nielubiany kolega z pracy czy była partnerka.
Polityka też ma znaczenie
Część rodziców przyznała, że nigdy nie wybrałaby imion kojarzących się z politykami lub osobami publicznymi. "Donald, Jarosław... odpada." Jak tłumaczyli, nie chcieliby, by dziecko przez całe życie było automatycznie kojarzone z konkretną postacią.
"Jagoda to owoc, a nie imię"
"Nigdy bym nie nazwała dziecka Jagoda, bo jagoda to owoc. Jaśmina też, Oliwka kojarzy mi się z jedzeniem albo smarowidłem, a Laurka tylko i wyłącznie z rysunkiem."
Podobnych opinii było znacznie więcej. Dla jednych to urocze, inspirowane naturą imiona, dla innych – zbyt dosłowne skojarzenia.
"Za modne" albo... "zbyt oryginalne"
Rodzice często deklarowali, że unikają imion, które w ostatnich latach stały się wyjątkowo popularne. "Żadnego, które jest teraz w pierwszej dziesiątce."
Inni z kolei nie przepadają za nowoczesnymi, rzadziej spotykanymi propozycjami.
"Żadnych dziwactw o sezonowej modzie typu Dalia, Zalia, Mila, Mia, Noelia, Nelia, Zoja czy Nikola."
Pojawiały się również komentarze dotyczące imion takich jak Jessica, Vanessa czy Brajan, które – zdaniem części internautów – wciąż budzą określone stereotypowe skojarzenia.
Nauczyciele i przedszkolanki mają najtrudniej
W dyskusję włączyły się także nauczycielki – ich doświadczenia z imionami, bardzo utrudniały nazwanie własnych dzieci.
"Pracuję w przedszkolu. Jakże ciężko było mi wybrać imiona dla własnych dzieci. Każde mi się z kimś kojarzyło"
"Jestem nauczycielką. Córka przez miesiąc nie miała imienia, bo każde kojarzyło mi się z którymś uczniem. Ostatecznie daliśmy jej na imię Adria – z nim nie mam żadnych wspomnień."
Niektóre skojarzenia są bardzo osobiste
Jedna z mam nie wybrałaby imienia Max, bo tak nazywały się dwa psy, które miała w dzieciństwie. Inna odrzuciła Filipa, bo kojarzy jej się z powiedzeniem "wyskoczyć jak Filip z konopi", a Borysa z Borysem Jelcynem.
Pojawiła się również odpowiedź dotycząca imienia Amelia. Jedna z uczestniczek dyskusji zwróciła uwagę, że w medycynie termin "amelia" oznacza bardzo rzadką wadę wrodzoną polegającą na całkowitym braku jednej lub więcej kończyn. Warto jednak podkreślić, że imię Amelia ma zupełnie inne pochodzenie i od lat pozostaje jednym z najpopularniejszych imion nadawanych dziewczynkom.
Zobacz także
Nie tylko złe wspomnienia
W komentarzach pojawiały się również inne powody, dla których rodzice odrzucali konkretne imiona. Niektórzy przyznawali, że nie chcieliby nazwać dziecka tak samo jak były partner czy partnerka, nielubiany członek rodziny albo ktoś, z kim relacje zakończyły się w trudnych okolicznościach.
Byli też rodzice, którzy świadomie unikali imion znajdujących się od lat w czołówce rankingów popularności. Tłumaczyli, że nie chcą, aby ich dziecko było jednym z kilku Antków czy Zosi w klasie. Inni z kolei rezygnowali z bardzo oryginalnych propozycji, obawiając się, że w przyszłości mogą sprawiać problemy z wymową lub pisownią, zwłaszcza podczas wyjazdów czy życia za granicą.
To tylko pokazuje, że przy wyborze imienia rzadko kierujemy się wyłącznie jego znaczeniem. Równie ważne (a może nawet i ważniejsze) okazują się własne doświadczenia, wspomnienia i skojarzenia, które dla każdego z nas są zupełnie inne.
Nie ma złych imion. Są tylko różne skojarzenia
Choć odpowiedzi były momentami zaskakujące, jedno widać wyraźnie – wybór imienia jest niezwykle osobistą decyzją. To, co dla jednych brzmi pięknie i wyjątkowo, u innych wywołuje wspomnienia, stereotypowe skojarzenia albo zwyczajnie nie trafia w gust. Dlatego ten sam zestaw imion może budzić u każdego zupełnie odmienne emocje.




