
Kolorowy piórnik, pachnące mazaki, długopis z ruchomą figurką czy notes pełen błyszczących dodatków – łatwo ulec wrażeniu, że im bardziej efektowna wyprawka, tym większa radość dziecka. Nauczyciele i eksperci zwracają jednak uwagę, że nadmiar bodźców może utrudniać uczniom koncentrację. A to właśnie skupienie jest jedną z umiejętności, której najmłodsi dopiero się uczą.
Kompletowanie szkolnej wyprawki wielu rodzicom sprawia ogromną przyjemność. Chcemy, by dziecko z radością rozpoczęło nowy rok szkolny, dlatego często pozwalamy mu wybrać przybory z ulubionymi bohaterami, kolorowe długopisy czy piórnik, który wyróżnia się na tle wszystkich pozostałych.
Problem w tym, że producenci projektują takie akcesoria właśnie po to, by przyciągały uwagę. To świetnie działa podczas zakupów, ale niekoniecznie podczas lekcji.
Potwierdzają to badania naukowców z Carnegie Mellon University. Zespół psychologów pod kierunkiem Anny Fisher wykazał, że dzieci uczące się w otoczeniu pełnym intensywnych bodźców częściej odrywają uwagę od wykonywanego zadania i osiągają słabsze wyniki niż ich rówieśnicy uczący się w spokojniejszym środowisku. Choć badanie dotyczyło wystroju klas, jego wnioski można odnieść również do przedmiotów, które dziecko ma na swojej ławce – każdy dodatkowy, atrakcyjny bodziec konkuruje o jego uwagę.
Dzieci nie rozpraszają się celowo
Rodzice często mają wrażenie, że dziecko "łatwo się dekoncentruje". Specjaliści podkreślają jednak, że w pierwszych latach nauki szkolnej umiejętność świadomego kontrolowania uwagi dopiero się rozwija.
Jak wyjaśnia neurologopedka, pedagożka i terapeutka integracji sensorycznej Marta Wawrzynów z Uniwersytetu SWPS, na koncentrację dziecka ogromny wpływ ma otoczenie i docierające z niego bodźce. Specjalistka zwraca uwagę, że jaskrawe kolory oraz zbyt duże zróżnicowanie barw mogą rozpraszać uwagę, dlatego przestrzeń sprzyjająca nauce powinna być uporządkowana i wolna od nadmiaru elementów konkurujących o wzrok dziecka.
To właśnie dlatego nawet drobne dodatki, które dorosłym wydają się nieistotne, dla młodszego ucznia mogą okazać się bardziej interesujące niż zadanie zapisane na tablicy. Rozpraszać mogą nie tylko intensywne kolory, ale również ruchome ozdoby przy długopisach, breloczki przypięte do piórników, pachnące gumki do ścierania czy przybory przypominające bardziej zabawki niż narzędzia do nauki.
Zobacz także
Nauczyciele obserwują to każdego roku
O tym, że nadmiar atrakcyjnych gadżetów potrafi skutecznie odciągać uwagę od lekcji, mówią również nauczyciele.
"Jestem za tym, żeby wyprawkę traktować użytkowo, niech spełnia jak najlepiej swoje zadania, ale nic poza tym. Jeśli piórnik ma kształt autobusu, buta lub rakiety – to jest jawne zaproszenie do zabawy. Dziecku trudno jest to zaproszenie ignorować" – mówi wychowawczyni szkoły podstawowej cytowana przez strefaedukacji.pl.
Jak zauważa nauczycielka, nie chodzi o to, by odbierać dzieciom radość z nowych przyborów. Problem pojawia się wtedy, gdy szkolne akcesoria zaczynają odwracać uwagę od tego, co dzieje się podczas lekcji.
Liczy się nie tylko wygląd, ale też wygoda
Eksperci zwracają uwagę na jeszcze jedną kwestię – jakość przyborów. W pierwszych klasach szkoły podstawowej dzieci intensywnie uczą się pisać, dlatego odpowiednio dobrany ołówek czy długopis mają większe znaczenie, niż mogłoby się wydawać.
Ergonomiczne przybory pomagają utrwalać prawidłowy chwyt, zmniejszają zmęczenie dłoni i ułatwiają pisanie. Z kolei gadżety zaprojektowane przede wszystkim z myślą o atrakcyjnym wyglądzie nie zawsze dobrze spełniają swoją podstawową funkcję.
"Przybory to nie zabawki" – podkreśla nauczycielka w wypowiedzi dla strefaedukacji.pl.
Podobne zalecenia można znaleźć również w poradnikach przygotowywanych przez terapeutów zajęciowych i specjalistów zajmujących się grafomotoryką. W przypadku młodszych dzieci warto wybierać przybory wygodne, trwałe i dostosowane do wielkości dłoni, ponieważ to właśnie one wspierają naukę pisania i zmniejszają wysiłek podczas wykonywania codziennych ćwiczeń.
Nie chodzi o to, żeby wyprawka była nudna
To nie znaczy, że dziecko powinno dostać wyłącznie szare zeszyty i najprostszy piórnik. Możliwość wybrania ulubionego koloru czy motywu może zwiększać motywację i sprawiać, że uczeń z większym entuzjazmem rozpocznie rok szkolny.
Kluczowy jest jednak umiar. Jeśli każdy element wyprawki świeci, błyszczy, pachnie albo zachęca do zabawy, dziecku znacznie trudniej będzie skupić się na tym, czego właśnie uczy się na lekcji.
Najlepsza szkolna wyprawka nie musi robić największego wrażenia na sklepowej półce. Powinna przede wszystkim pomagać dziecku w nauce, a nie nieustannie odciągać jego uwagę od tego, co dzieje się w klasie.
Źródło: strefaedukacji.pl, swps.pl




