
Sześcioletnia dziewczynka co miesiąc płaci ojcu 3 dolary czynszu i dolara za media. Choć to tylko element domowej lekcji zarządzania pieniędzmi, film opublikowany na TikToku podzielił rodziców. Jedni uważają, że to świetny sposób na edukację finansową, inni mówią wprost, że to przesada.
Kiedy jedni rodzice zastanawiają się, od jakiego wieku dawać dziecku kieszonkowe, pewien tata z Teksasu poszedł o krok dalej. Co miesiąc pobiera od swojej 6-letniej córki czynsz za pokój i opłatę za media. Nagranie opublikowane na TikToku wywołało gorącą dyskusję. Jedni uznali ten pomysł za świetną lekcję odpowiedzialności finansowej, inni nie kryją oburzenia.
"Płaci" za pokój i media
Na nagraniu opublikowanym przez twórcę internetowego @michael_talksmoney widać, jak ojciec puka do pokoju córki i prosi ją o 3 dolary czynszu oraz dolara za media. Dziewczynka wręcza pieniądze z uśmiechem, a następnie żegna się słowami: "Do zobaczenia w przyszłym miesiącu".
Jak wyjaśnia tata, nie chodzi o to, by zarabiać na dziecku. Córka zdobywa pieniądze, wykonując codzienne i cotygodniowe obowiązki domowe. Każde zadanie ma określoną liczbę punktów, a po ich uzbieraniu dziewczynka otrzymuje kieszonkowe. Z tych pieniędzy opłaca później swój symboliczny "czynsz". Celem całego tego systemu ma być nauka zarządzania pieniędzmi już od najmłodszych lat.
"Nie chodzi tylko o płacenie czynszu. Chodzi o zarabianie i naukę" – tłumaczy ojciec w magazynie Parents.
"Świetna lekcja życia"
Pod filmem szybko pojawiły się tysiące komentarzy. Część internautów była zachwycona pomysłem. Ich zdaniem dzieci powinny jak najwcześniej dowiedzieć się, że pieniądze nie biorą się znikąd, a zarządzania budżetem najlepiej uczyć poprzez praktykę.
Jeden z komentujących napisał, że chciałby, aby jego rodzice zastosowali wobec niego podobny system, bo wiedza finansowa jest jedną z najważniejszych umiejętności w dorosłym życiu.
Ktoś inny stwierdził, że to "mądre rodzicielstwo", ponieważ dziewczynka już jako sześciolatka poznaje wartość pieniędzy i uczy się odpowiedzialności.
Nie zabrakło też żartów. Jeden z internautów zapytał, czy ojciec nie ma wolnego pokoju, skoro czynsz wynosi zaledwie kilka dolarów.
Zobacz także
"Pozwól jej być dzieckiem"
Nie wszyscy jednak podzielają ten entuzjazm. Wielu rodziców podkreślało, że edukacja finansowa jest bardzo ważna, ale pobieranie od kilkuletniego dziecka opłat za pokój jest niepotrzebnym przekraczaniem granicy.
"Rozumiem płacenie dzieciom za obowiązki domowe. Mój tata robił podobnie. Ale pobieranie od sześciolatki czynszu jest po prostu żenujące. Pozwól jej cieszyć się dzieciństwem. Na płacenie rachunków będzie miała jeszcze całe dorosłe życie."
Pojawiły się też głosy, że podobny efekt można osiągnąć w mniej kontrowersyjny sposób – ucząc dziecko oszczędzania, planowania wydatków czy odkładania pieniędzy na wymarzony zakup, bez wprowadzania pojęcia "czynszu".
A może oddać te pieniądze?
Wśród komentarzy pojawił się jeszcze jeden pomysł, który zebrał sporo pozytywnych reakcji. Internauci sugerowali, że gdyby rodzice odkładali wszystkie wpłacane przez dziecko pieniądze, a następnie oddali je po osiągnięciu dorosłości – na przykład jako wkład do pierwszego mieszkania – taka lekcja finansów miałaby jeszcze większy sens.
Jedna z osób opisała historię znajomych, którzy przez kilka lat pobierali od nastolatka symboliczną opłatę, a gdy ten planował zakup pierwszego domu, zwrócili mu całą zgromadzoną kwotę.
Gdzie leży granica?
Ta historia pokazuje, że rodzice są zgodni co do jednego – dzieci warto uczyć odpowiedzialności finansowej od najmłodszych lat. Różnią się jednak w odpowiedzi na pytanie, jak to robić.
Dla jednych najlepszą metodą jest praktyka i symulowanie dorosłego życia. Dla innych sześciolatek nie powinien jeszcze martwić się czynszem, nawet jeśli ma on wyłącznie symboliczny charakter.
Źródło: parents.com




