obiad w szkole
Darmowe obiady dla wszystkich uczniów? Sejm właśnie wstrzymał decyzję. MEN zapowiada własny plan. fot. Pexels.com

Czy darmowy ciepły posiłek dla każdego ucznia trafi do polskich szkół? Na razie nie, ponieważ Sejm zawiesił prace nad projektem ustawy, a Ministerstwo Edukacji Narodowej zapowiedziało przygotowanie własnych rozwiązań dotyczących żywienia dzieci. W debacie pojawiły się argumenty dotyczące niedożywienia uczniów, kosztów programu oraz jakości szkolnych posiłków.

REKLAMA

Sejm zawiesił prace nad darmowymi posiłkami dla uczniów

Połączone sejmowe komisje rozpoczęły pierwsze czytanie projektu zakładającego wprowadzenie jednego bezpłatnego ciepłego posiłku dla wszystkich uczniów szkół podstawowych. Ostatecznie procedowanie zostało jednak zawieszone.

Powodem była informacja przekazana przez Ministerstwo Edukacji Narodowej, które prowadzi własne prace nad zmianami dotyczącymi jakości i organizacji żywienia w szkołach.

Projekt został złożony we wrześniu ubiegłego roku przez posłów koła Razem. Poparli go również niektórzy parlamentarzyści PiS oraz koła Demokracja Bezpośrednia.

Marcelina Zawisza: problem dotyczy nie tylko ubogich dzieci

Przedstawiając projekt, Marcelina Zawisza zwróciła uwagę na skalę problemu niedożywienia w Polsce.

Jak podkreśliła, około 1,5 mln dzieci żyje w ubóstwie, a około 500 tys. w ubóstwie skrajnym. Zaznaczyła jednak, że problem nie dotyczy wyłącznie rodzin o niskich dochodach.

"Cierpią na niedożywienie, ponieważ po prostu żywią się żywnością, która nie jest zdrowa".

Posłanka przypomniała również, że nie wszystkie potrzebujące rodziny korzystają z pomocy społecznej, przez co część dzieci nie otrzymuje wsparcia żywieniowego.

Darmowe obiady w szkołach kosztowałyby około 6 mld zł

Według autorów projektu wprowadzenie programu kosztowałoby około 6 mld zł rocznie.

Marcelina Zawisza przekonywała, że pieniądze można byłoby pozyskać dzięki uszczelnieniu podatku od sprzedaży detalicznej, co – jej zdaniem – mogłoby przynieść budżetowi nawet 7 mld zł dodatkowych wpływów.

Podczas dyskusji pojawiły się również głosy krytyczne. Marcin Skonieczka przypomniał, że przez lata jako wójt nie obserwował problemów z dożywianiem dzieci, ponieważ szkoły współpracowały z ośrodkami pomocy społecznej.

Zwrócił również uwagę, że wiele szkół nie posiada własnych kuchni ani stołówek, a przedstawione wyliczenia obejmują jedynie koszt produktów spożywczych, bez wydatków na przygotowanie posiłków.

Podobne stanowisko przedstawił Bartosz Romowicz, który ocenił, że część przygotowanych posiłków mogłaby się marnować, ponieważ nie wszystkie dzieci chcą lub mogą korzystać ze szkolnego wyżywienia.

MEN przygotowuje własne rozwiązania

Podczas posiedzenia przewodniczący komisji Michał Krawczyk poinformował o piśmie od minister edukacji Barbary Nowackiej. Resort przekazał, że prowadzi "kompleksowe prace analityczne w sprawie poprawy warunków i jakości przygotowywanych posiłków w szkołach dla wszystkich uczniów i uczennic".

Ministerstwo zapowiedziało również uwzględnienie potrzeb dzieci wymagających specjalnych diet, między innymi z powodu alergii czy diet eliminacyjnych.

W związku z tym komisje zdecydowały o wstrzymaniu dalszych prac nad projektem i oczekiwaniu na propozycję przygotowaną przez rząd.

Co zakładał projekt darmowych posiłków?

Zgodnie z propozycją posłów od 1 września 2026 roku wszyscy uczniowie szkół podstawowych mieliby prawo do jednego bezpłatnego ciepłego posiłku spożywanego na terenie szkoły.

Korzystanie z programu byłoby dobrowolne, a finansowanie miały otrzymywać samorządy w ramach środków oświatowych.

Źródło: bankier.pl

Napisz do mnie na maila: anna.borkowska@mamadu.pl