
13-letnia Izabela Strzałkowska zginęła w sierpniu 2011 roku, wracając do domu w gdyńskiej Dąbrowie. Przez 15 lat śledczy nie potrafili ustalić sprawcy, choć zabezpieczyli jego profil DNA. Przełom nastąpił dzięki genealogii genetycznej – zatrzymany został 37-letni Michał S., który przyznał się do zabójstwa.
Zabójstwo 13-letniej Izy. Śledczy wrócili do sprawy po 15 latach
Ta zbrodnia przez lata pozostawała jedną z najbardziej poruszających spraw kryminalnych na Pomorzu. 23 sierpnia 2011 roku 13-letnia Izabela Strzałkowska wyszła odprowadzić koleżankę na przystanek autobusowy. Do domu już nigdy nie wróciła.
Jej ciało odnaleziono jeszcze tego samego wieczoru w lasku w gdyńskiej dzielnicy Dąbrowa, zaledwie około 300 metrów od miejsca zamieszkania. Mimo natychmiastowej reanimacji prowadzonej przez rodziców i później ratowników medycznych, nie udało się jej uratować.
Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci było gwałtowne uduszenie wskutek ucisku na szyję.
Profil DNA był od początku. Brakowało tylko nazwiska
Śledczy już podczas oględzin miejsca zbrodni zabezpieczyli materiał genetyczny należący do potencjalnego sprawcy. Problem polegał na tym, że profil DNA nie znajdował się w żadnej z dostępnych baz danych.
Przez kolejne lata sprawa pozostawała niewyjaśniona. Dopiero wykorzystanie genealogii genetycznej pozwoliło zawęzić krąg osób, które mogły mieć związek ze zbrodnią.
Jak podkreślił rzecznik Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, Mariusz Marciniak, metoda ta miała jedynie charakter wykrywczy.
"W śledztwie w sprawie zabójstwa Izabeli Strzałkowskiej zastosowana metoda genealogii genetycznej miała charakter wykrywczy, a nie stricte dowodowy. Ekspertyza z zakresu genealogii genetycznej nie jest dowodem sprawstwa".
Prokuratura wyjaśniła, że dopiero kolejne dwa lata analiz genetycznych, sprawdzania dokumentów oraz pracy policjantów i biegłych, doprowadziły do wytypowania konkretnego podejrzanego.
Zatrzymany przyznał się do zabójstwa
We wtorek rano policjanci zatrzymali 37-letniego Michała S. Następnego dnia Sąd Rejonowy w Gdańsku zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu.
Według śledczych mężczyzna od razu wiedział, w związku z jaką sprawą został zatrzymany. Przyznał się do zabójstwa 13-letniej Izy, jednak podczas przesłuchania odmówił składania szczegółowych wyjaśnień.
Za zarzucany czyn grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Jak ustalili śledczy, w 2011 roku Michał S. miał 22 lata i mieszkał niedaleko Izabeli Strzałkowskiej, również w gdyńskiej Dąbrowie.
Od tamtej pory jego życie bardzo się zmieniło. Dziś jest mężem i ojcem dwójki dzieci w wieku przedszkolnym. Pracował zawodowo i – jak przekazała policja – wcześniej nie był notowany.
Jak donosi "Fakt", mama zamordowanej Izy nie doczekała się zatrzymania sprawcy. Kobieta zmarła 5 lat temu.
Zobacz także


