mała dziewczynka
Tylko 4 kobiety w Polsce je noszą. Mimo to rodzice wciąż pytają o tę niezwykłą nazwę. fot. Unsplash.com

Coraz więcej rodziców szuka dla swoich dzieci niepowtarzalnych imion, które wyróżnią je z tłumu. Jednym z najrzadszych żeńskich imion w Polsce jest Sycylia, noszone zaledwie przez cztery kobiety. Choć brzmi wyjątkowo i przywołuje skojarzenia z włoskimi wakacjami, eksperci językowi mają wobec niego poważne zastrzeżenia.

REKLAMA

Coraz więcej rodziców szuka wyjątkowych imion

Wybór imienia dla dziecka to jedna z pierwszych i najważniejszych decyzji, jakie podejmują rodzice. Dla jednych liczy się tradycja, dla innych rodzinne znaczenie, a jeszcze inni szukają czegoś naprawdę oryginalnego.

Właśnie do tej ostatniej grupy można zaliczyć osoby zainteresowane imieniem Sycylia. To propozycja, która zdecydowanie wyróżnia się na tle najpopularniejszych polskich imion.

Według danych z rejestru PESEL prowadzonego przez Ministerstwo Cyfryzacji, na dzień 20 stycznia 2026 roku imię Sycylia noszą zaledwie cztery kobiety w całym kraju.

Dla porównania najpopularniejsze żeńskie imiona w Polsce mają setki tysięcy, a nawet ponad milion nosicielek.

Na czele zestawienia znajdują się:

  • Anna – 1 063 756 kobiet,
  • Katarzyna – 602 474,
  • Małgorzata – 572 067,
  • Maria – 566 902,
  • Agnieszka – 544 968.
  • Na tle tych liczb Sycylia pozostaje prawdziwą rzadkością.

    Imię inspirowane słynną włoską wyspą

    Sycylia to nazwa największej wyspy na Morzu Śródziemnym. Miejsce od lat kojarzy się z pięknymi plażami, słońcem, wakacjami i włoską kulturą.

    Nazwa wywodzi się od Sykulów, jednego z ludów zamieszkujących ten obszar jeszcze przed kolonizacją fenicką i grecką. Nic więc dziwnego, że część rodziców dostrzega w tym imieniu egzotyczne i wyjątkowe brzmienie.

    Choć imię Sycylia funkcjonuje w oficjalnych rejestrach, jego nadawanie nie jest zgodne z rekomendacjami Rady Języka Polskiego.

    W zaleceniach skierowanych do Urzędów Stanu Cywilnego można przeczytać:

    "Nie powinno się nadawać imion: […] pochodzących od wyrazów pospolitych, takich jak antena, bławatek, goździk, kąkol, sonata, sonatina itp. […] pochodzących od nazw geograficznych, np. Dakota, Eurazja, Korea, Malta".

    Zdaniem językoznawców nazwy miejsc geograficznych nie są najlepszym materiałem na imiona dla dzieci. Zalecenia Rady Języka Polskiego nie mają jednak mocy prawnej i nie są dla urzędników wiążące. Obowiązujące przepisy wskazują, że odmowa rejestracji imienia jest możliwa tylko w określonych przypadkach.

    Jak stanowi ustawa, urzędnik może odmówić przyjęcia imienia, gdy jest ono zdrobniałe, ośmieszające, nieprzyzwoite albo nie wskazuje na płeć dziecka.

    Oznacza to, że samo geograficzne pochodzenie nazwy nie musi automatycznie przekreślać szans na jej nadanie.

    Źródło: chillizet.pl

    Napisz do mnie na maila: anna.borkowska@mamadu.pl