pluszak miś
Ta zabawka pamięta wcześniejsze rozmowy. Coraz więcej rodziców zadaje sobie jedno pytanie. fot. Unsplash.com

Na rynek trafił BubblePal, gadżet firmy Haivivi, który zamienia zwykłe maskotki w rozmownych towarzyszy dzieci. Urządzenie kosztuje 129,99 dolarów, czyli około 480 zł, i ma odpowiadać na pytania, opowiadać historie oraz zapamiętywać preferencje dziecka. Dla jednych to sprytna alternatywa dla ekranów, dla innych kolejny krok w stronę cyfrowych relacji w dziecięcym pokoju.

REKLAMA

Pluszak, który zaczyna mówić

BubblePal to niewielkie urządzenie przypinane do ulubionego pluszaka dziecka. Po naciśnięciu przycisku dziecko mówi do misia, a gadżet odpowiada głosem wybranej postaci. W aplikacji rodzic może ustawić charakter rozmówcy, skorzystać z gotowych ról albo stworzyć własną.

Producent zapowiada funkcje takie jak:

  • opowiadanie historii,
  • odpowiadanie na pytania,
  • zabawy w odgrywanie ról,
  • zapamiętywanie zainteresowań dziecka.
  • logo
    BubblePal, gadżet firmy Haivivi BubblePal, gadżet firmy Haivivi

    Wielu rodziców szuka dziś sposobu na ograniczenie czasu przed ekranem. Dzieci chcą interakcji, a dorośli marzą o chwili spokoju bez kolejnej bajki na tablecie.

    Właśnie dlatego rozmowny pluszak wydaje się tak kuszący. Dziecko może słuchać historii, pytać o dinozaury, kosmos czy codzienne ciekawostki, nie trzymając w ręku telefonu.

    Hasło "bez ekranu" brzmi bardzo atrakcyjnie, ale warto pamiętać, że BubblePal nadal korzysta z aplikacji, łączności i sztucznej inteligencji.

    To oznacza, że w tle pojawiają się pytania o:

  • prywatność rozmów,
  • przechowywanie danych,
  • kontrolę rodzicielską,
  • bezpieczeństwo kontaktu dziecka z AI.
  • logo
    BubblePal, gadżet firmy Haivivi BubblePal, gadżet firmy Haivivi

    Dzieci mogą traktować AI jak prawdziwego towarzysza

    Badania dotyczące interaktywnych zabawek pokazują, że najmłodsi często reagują na nie jak na istoty społeczne. Rozmawiają z nimi, oczekują odpowiedzi i budują emocjonalną więź.

    Problem pojawia się wtedy, gdy urządzenie odpowiada dziwnie, myli fakty albo zachowuje się zbyt "ludzko". Dla małego dziecka granica między zabawą a prawdziwą relacją może być mniej oczywista niż dla dorosłego.

    Najrozsądniej traktować BubblePal jako interaktywny rekwizyt do wspólnej zabawy, a nie elektronicznego opiekuna.

    Rodzic może ustawić postać, sprawdzić, jak dziecko reaguje, posłuchać fragmentów rozmów i później porozmawiać z dzieckiem o tym, co powiedział miś. Wtedy AI staje się dodatkiem do relacji, a nie jej zastępstwem.

    BubblePal dobrze pokazuje kierunek, w którym zmierza rynek zabawek. Będą one coraz bardziej rozmowne, spersonalizowane i zdolne do zapamiętywania informacji o dziecku.

    Myślę, że to sygnał, że warto jeszcze uważniej decydować, ile technologii wpuszczamy do dziecięcego świata.

    Źródło: focus.pl

    Napisz do mnie na maila: anna.borkowska@mamadu.pl