
Sierść na ubraniach, pościeli i kocach to codzienność wielu rodzin, które mają psa lub kota. Istnieje jednak prosty trik, który może pomóc ograniczyć ten problem. Wystarczy przedmiot, który większość z nas ma już w domu.
Każdy, kto ma w domu psa lub kota, zna ten problem. Sierść potrafi znaleźć się dosłownie wszędzie – na ubraniach, pościeli, kanapie, a nawet w świeżo wypranym praniu. Szczególnie w okresie linienia walka z nią wydaje się nie mieć końca. Nic więc dziwnego, że właściciele zwierząt nieustannie szukają sposobów, które ułatwią utrzymanie porządku. Okazuje się, że jeden z najprostszych patentów nie wymaga kupowania drogich gadżetów. Wystarczy przedmiot, który większość z nas ma już w domu.
Gumowa rękawica w pralce? To nie przypadek
W mediach społecznościowych od pewnego czasu popularność zdobywa prosty trik polegający na wrzuceniu do pralki czystej gumowej rękawicy lub specjalnej gumowej kulki do prania. Zwolennicy tej metody przekonują, że podczas obracania się bębna sierść przyczepia się do gumowej powierzchni, dzięki czemu mniej włosów pozostaje na ubraniach i pościeli.
Nie chodzi tu wyłącznie o właściwości antystatyczne. Guma podczas ruchu w pralce wytwarza tarcie, które pomaga odrywać sierść od tkanin. Następnie włosy mogą zostać przechwycone przez filtr pralki lub zebrać się w większe kłębki, które łatwiej usunąć po zakończeniu prania.
Niektórzy, jako niezawodny sposób na pozbycie się sierści, podają dodanie octu do prania. Tu jednak niestety może pozostać nieprzyjemny zapach.
Najlepsze efekty daje połączenie kilku sposobów
Niestety – jak się okazuje – żadna metoda nie działa w stu procentach. Jeśli ubrania lub pościel są mocno pokryte sierścią, warto najpierw (przed praniem) usunąć jej nadmiar.
Do tego dobrze sprawdzają się rolki do ubrań, wilgotna gumowa rękawica przesuwana po materiale, odkurzacz z końcówką do tapicerki albo posiadanie suszarki bębnowej z programem odświeżania. Dopiero później (po tym wstępnym oczyszczaniu) warto wrzucić rzeczy do pralki.
Dlaczego sierść tak mocno przyczepia się do tkanin?
Winowajcą jest przede wszystkim elektryzowanie się materiałów. Syntetyczne tkaniny, polarowe bluzy czy miękkie koce szczególnie łatwo przyciągają włosy zwierząt. Z tego powodu rodzice małych dzieci, które uwielbiają przytulać psa lub kota, często zauważają sierść na piżamach, pościeli czy pluszowych kocykach. Problem nasila się zwłaszcza zimą oraz w okresach intensywnego linienia. Podobno dobrym sposobem może też być dodanie chusteczki nawilżającej do pralki.
Warto pamiętać o jednym kroku przed praniem
Specjaliści radzą, aby przed uruchomieniem pralki przez kilka minut potrząsnąć ubraniami lub pościelą na balkonie albo w łazience. Dzięki temu część luźnej sierści odpadnie jeszcze przed praniem i nie będzie krążyć po całym bębnie.
Pomocne może być również regularne czyszczenie filtra pralki. To właśnie tam często trafiają włosy zwierząt, które odrywają się podczas cyklu prania.
Zwierzęta i dzieci pod jednym dachem
Choć sierść bywa uciążliwa, większość właścicieli psów i kotów zgodnie przyznaje, że to niewielka cena za codzienną obecność czworonożnego przyjaciela. Zwłaszcza w domach, w których wychowują się dzieci, zwierzęta często stają się pełnoprawnymi członkami rodziny.
A jeśli można ograniczyć ilość sierści na ubraniach i pościeli za pomocą prostego triku z gumową rękawicą, tym lepiej. Nie sprawi on, że problem zniknie całkowicie, ale może znacząco ułatwić codzienne pranie i sprzątanie.
Zobacz także


