
Pomysł wypłacania pieniędzy małżeństwom z wieloletnim stażem wywołał gorącą dyskusję w Senacie. Według propozycji, pary po 50 latach wspólnego życia mogły otrzymać nawet 5 tysięcy złotych, a rekordziści aż 8 tysięcy.
Od kilku lat w przestrzeni publicznej wraca temat dodatkowego wsparcia finansowego dla małżeństw z bardzo długim stażem. Chodziło o to, aby pary, które przeżyły razem kilkadziesiąt lat, otrzymywały nie tylko symboliczne medale i dyplomy od Prezydenta RP, ale także konkretne pieniądze. Petycja trafiła do Senatu — ale ostatecznie świadczenie nie zostanie wprowadzone.
Pieniądze za wieloletnie małżeństwo miały być nowym świadczeniem
Do Senatu wpłynęła nawet petycja zakładająca stworzenie specjalnego świadczenia dla małżonków będących ze sobą co najmniej 50 lat.
Według propozycji, wysokość świadczenia miała zależeć od długości małżeństwa. Za 50 lat razem para miałaby dostać 5 tysięcy złotych.
Później kwota rosłaby co pięć lat:
Autorzy petycji argumentowali, że takie świadczenie byłoby formą docenienia trwałości małżeństw w czasach rosnącej liczby rozwodów. I rzeczywiście — dane GUS są w tej kwestii bezlitosne. Pokazaliśmy je szerzej w analizie liczba rozwodów w Polsce rośnie, "nie ma co się męczyć na siłę" — według wstępnych szacunków w 2025 roku rozwiodło się w Polsce ok. 61 tys. par małżeńskich, co stanowi wzrost o ponad 3 tys. wobec 2024 roku. Choć rozwody nie biją rekordów z lat poprzednich, ich liczba w stosunku do zawieranych małżeństw pozostaje wysoka — i kontrastuje z dramatycznie malejącą liczbą ślubów (w 2014 roku było ich 65,7 tys., dziś już znacznie mniej).
Ministerstwo miało wątpliwości
Sprawa trafiła do senackiej komisji zajmującej się petycjami. Początkowo resort rodziny negatywnie ocenił pomysł i temat utknął na dłużej.
Po zmianie rządu projekt wrócił do dyskusji. Senatorowie debatowali m.in. nad tym, czy świadczenie powinno być jednorazowe, czy wypłacane regularnie co kilka lat.
Podczas obrad senatorowie Prawa i Sprawiedliwości Robert Mamątow i Michał Seweryński przekonywali, że państwo powinno bardziej doceniać trwałe związki.
Innego zdania była senator Platformy Obywatelskiej Ewa Matecka. Jej zdaniem małżeństwo powinno opierać się przede wszystkim na uczuciach, a nie na pieniądzach.
Największe kontrowersje wzbudziły jednak koszty nowego programu. Wstępnie oszacowano, że realizacja świadczenia mogłaby kosztować budżet państwa nawet około miliarda złotych rocznie.
Dlatego Ministerstwo Finansów negatywnie oceniło propozycję. Rozważano jeszcze ograniczenie programu tylko do małżeństw świętujących 50-lecie, ale ten pomysł też nie zdobył poparcia.
Państwo woli wydać miliard na opiekę niż na "premię za staż"
Co ciekawe, to dokładnie taka sama kwota, jaką polski rząd zdecydował się przeznaczyć na inny program — bon senioralny. Pisał o tym portal innpoland.pl w analizie rząd wprowadza bon senioralny, twoja rodzina może załapać się na wielką zmianę — pierwsza edycja programu obejmie lata 2026-2028, a jego koszt szacowany jest na około miliard złotych. Bon nie będzie świadczeniem pieniężnym, tylko przyjmie formę usług opiekuńczych realizowanych przez gminy — z myślą o osobach po 65. roku życia, które wymagają wsparcia w codziennym funkcjonowaniu. Logika rządu jest więc taka: jeden miliard rocznie wolimy zainwestować w realne wsparcie codziennej opieki nad tymi seniorami, którzy nie radzą sobie sami, niż w gest symboliczny dla par, które po 50 latach są często w lepszej sytuacji finansowej.
To zresztą szerszy trend w polskiej polityce społecznej: świadczenia "za zasługi" tracą poparcie, a w cenie są te, które mają konkretny mechanizm pomocowy. Pokazaliśmy to dobitnie w analizie Mama 4 plus, ile świadczenia za wychowanie 4 dzieci — wyłącznie osoby, które nie wypracowały minimalnej emerytury z powodu opieki nad czwórką dzieci, mogą dziś liczyć na rodzicielskie świadczenie uzupełniające. Sam fakt urodzenia i wychowania dzieci nie wystarcza — istotny jest brak własnego źródła utrzymania na starość.
Sam argument "premia za trwałość" w obecnych realiach też staje się coraz słabszy. Pisaliśmy o tym w tekście małżeństwa w Polsce, dane GUS dotyczące ślubów i rozwodów — w ciągu ostatniej dekady liczba zawieranych małżeństw cywilnych spadła o ok. 30 proc., a ślubów kościelnych nawet o połowę. Średni wiek nowożeńców wzrósł — kobiety wychodzą za mąż średnio w wieku 30 lat, mężczyźni żenią się około 32. roku życia. To oznacza, że Polska coraz bardziej oddala się od modelu, w którym ślub bierze się "raz na całe życie i wcześnie". Premia za 50 lat wspólnego stażu byłaby więc — w skali kraju — coraz rzadszą nagrodą, bo statystycznie coraz mniej par dożyje takiego jubileuszu razem.
Co dziś dostaje małżeństwo z 50-letnim stażem?
Para, która przeżyła razem pół wieku, może liczyć na Medal za Długoletnie Pożycie Małżeńskie, przyznawany przez Prezydenta RP. To wyróżnienie honorowe — bez konkretnej kwoty pieniężnej. Wręcza się go zwykle podczas uroczystości w urzędzie stanu cywilnego, połączonej z dyplomem i drobnymi prezentami od samorządu. Niektóre gminy dodatkowo organizują dla par tradycyjne złote gody — często z poczęstunkiem i programem kulturalnym, ale to wszystko, na co małżonkowie mogą liczyć.
Co innego, gdy chodzi o rentę wdowią, wprowadzoną w 2025 roku. To realne rozwiązanie dla wdów i wdowców, którzy po śmierci współmałżonka mają prawo zarówno do własnego świadczenia, jak i renty rodzinnej. Od lipca 2025 r. mogą oni pobierać oba świadczenia jednocześnie (w określonych proporcjach). Pisaliśmy o tym też w kontekście prawnym — to świadczenie zostało wprowadzone jako bezpośrednia odpowiedź na niski poziom emerytur wdów i wdowców po wieloletnich małżeństwach. Choć z punktu widzenia projektu "Pieniądze za 50 lat ślubu" wygląda to inaczej, to mechanizm jest pokrewny: państwo wybiera celowane wsparcie zamiast premii symbolicznej.
Co dalej?
Choć propozycja "Pieniędzy za wieloletnie małżeństwo" upadła, sam temat docenienia długich związków nie znika z dyskusji publicznej. Pojawiają się też alternatywne pomysły — choćby ulgi podatkowe, promesy do programów opieki długoterminowej czy preferencje przy ubieganiu się o bon senioralny dla małżeństw z dziećmi i wnukami. Wszystkie one mają jednak wspólną cechę: są niepieniężne i celowane, a nie powszechne.
To zresztą prawidłowość, którą widać też w innych obszarach polityki rodzinnej. Pisaliśmy o tym w analizie wniosek o 800 plus na nowy okres rozliczeniowy, lepiej się pospieszyć — każdy nowy program socjalny w Polsce ostatnich lat ma jasno zdefiniowane kryteria, formularz wniosku, terminy i kontrolę. Świadczenia "z tytułu zasług" są w odwrocie. W ich miejsce wchodzą programy z mechanizmem celowanym: dla rodzin z dziećmi, dla seniorów wymagających opieki, dla wdów po długoletnich związkach.
W praktyce więc — choć petycja o "Pieniądze za wieloletnie małżeństwo" trafiła do Senatu z dobrymi intencjami, to po przeliczeniu kosztów (miliard złotych rocznie) i porównaniu jej z innymi, bardziej pilnymi potrzebami społecznymi (opieka nad seniorami, demografia, sytuacja wdów) jej szanse na wejście w życie były od początku niewielkie. Państwo wybrało inne priorytety. I — patrząc na dane demograficzne — wybrało chyba słusznie.
Z drugiej strony — może warto wrócić do tej dyskusji w innej formie? Symboliczna kwota, np. 1000 zł na każdy złoty jubileusz, byłaby zauważalna dla wielu emerytów, a w skali budżetu — niezauważalna. Czy taka propozycja kiedyś wróci? Tego dziś nie wiadomo. Pewne jest tylko jedno: ten konkretny projekt nie zostanie zrealizowany.
Zobacz także
Źródło: gazetaprawna.pl
