
Wielu rodziców stara się wybierać dla dzieci wartościowe przekąski. Problem w tym, że część produktów, które uważamy za "zdrowe" może bardzo szkodzić zębom. Lek. dent. Michał Kaczmarek wymienia przekąski, które mogą sprzyjać próchnicy bardziej, niż nam się wydaje.
Rodzice coraz częściej zwracają uwagę na skład produktów i próbują ograniczać dzieciom klasyczne słodycze. Zamiast cukierków czy czekolady wybierają więc przekąski reklamowane jako "fit", naturalne albo zdrowe. Problem w tym, że część z nich wcale nie jest dobra dla zębów.
Lek. dent. Michał Kaczmarek, znany w mediach społecznościowych jako @tata_stomatolog, opublikował rolkę, w której wymienił produkty szczególnie niebezpieczne dla szkliwa. Jak tłumaczy, największym problemem często nie jest sam cukier, ale to, jak długo dana przekąska pozostaje na zębach i "karmi" bakterie odpowiedzialne za próchnicę.
1. Suszone owoce
Rodzynki, daktyle czy morele wielu osobom kojarzą się ze zdrową alternatywą dla słodyczy. Faktycznie zawierają witaminy i błonnik, ale jednocześnie są bardzo bogate w naturalne cukry i mają wyjątkowo klejącą konsystencję.
To właśnie ona jest największym problemem dla zębów. Suszone owoce łatwo przyklejają się do szczelin międzyzębowych i mogą długo zalegać w jamie ustnej. A im dłużej cukier ma kontakt z zębami, tym lepsze warunki do rozwoju mają bakterie powodujące próchnicę.
2. Batoniki musli
Na opakowaniach często widzimy hasła typu "fitness", "bez dodatku cukru" albo "naturalna energia". Jednak wiele tego typu batoników musli zawiera sporo syropu glukozowo-fruktozowego, miodu lub innych substancji słodzących, które sklejają składniki w jedną całość – coś w rodzaju spoiwa.
Taka przekąska oblepia zęby podobnie jak klasyczny baton. Dodatkowo dzieci często jedzą ją powoli albo podjadają kawałkami przez dłuższy czas, co jeszcze bardziej wydłuża kontakt cukru ze szkliwem.
3. Żelki i cukierki do żucia
Tutaj stomatolodzy są zgodni od lat – żelki należą do najbardziej problematycznych słodyczy dla zębów, choć wielu z nas uważa je za ich zdrowszą wersję. Zawierają dużo cukru, często mają kwaśny odczyn i bardzo mocno przyklejają się do szkliwa.
Połączenie kwasów i cukru może osłabiać szkliwo, a częste podjadanie takich produktów sprawia, że jama ustna przez wiele godzin pozostaje w środowisku sprzyjającym rozwojowi próchnicy.
4. Wafle ryżowe
To właśnie ten punkt najbardziej zaskoczył internautów. Wafle ryżowe wielu rodziców traktuje jako lekką i zdrową przekąskę dla dzieci. Tymczasem stomatolog zwraca uwagę, że mają bardzo wysoki indeks glikemiczny.
Oznacza to, że skrobia szybko rozkłada się w ustach do prostych cukrów. Dodatkowo wafle łatwo się kruszą i ich drobne fragmenty mogą zostawać między zębami.
Choć nie wydają się słodkie, dla bakterii w jamie ustnej nadal stanowią świetną pożywkę.
Nie chodzi o całkowity zakaz
Specjaliści podkreślają jednak, że najważniejszy jest umiar. Zjedzenie od czasu do czasu żelka czy batonika nie oznacza od razu problemów z zębami. Znacznie większe znaczenie ma częste podjadanie przez cały dzień i przede wszystkim brak higieny jamy ustnej.
Dlatego stomatolodzy przypominają, że po przekąskach warto napić się wody, a zęby myć regularnie, szczególnie przed snem.
Źródło: tatastomatolog.com
Zobacz także
