Na zdjęciu klasyczna polska kuchnia.
Górne szafki w kuchni są już passe. zdjęcie wygenerowane przez AI

Jeszcze niedawno górne szafki były obowiązkowym elementem każdej kuchni. Dziś coraz więcej osób z nich rezygnuje, stawiając na pojemne szuflady, wysokie zabudowy i bardziej otwartą przestrzeń. Nowy trend ma sprawić, że kuchnia będzie nie tylko ładniejsza, ale też wygodniejsza w codziennym użytkowaniu.

REKLAMA

Jeszcze do niedawna w większości polskich kuchni obowiązywała jedna zasada – im więcej szafek, tym lepiej. Zabudowa pod sam sufit, wiszące półki i miejsca do przechowywania dosłownie w każdym wolnym miejscu. To miało gwarantować porządek i funkcjonalność. Dziś podejście do urządzania kuchni coraz bardziej się zmienia. Projektanci wnętrz i właściciele mieszkań coraz częściej rezygnują z górnych szafek, stawiając na lżejsze, bardziej ergonomiczne rozwiązania.

W tym nowym trendzie nie chodzi jednak wyłącznie o estetykę. Dla wielu osób ważniejsze okazują się wygoda, łatwiejsze sprzątanie i lepsze wykorzystanie przestrzeni. To szczególnie w małych mieszkaniach.

Kuchnia ma być wygodna, a nie zastawiona szafkami

W nowoczesnych aranżacjach coraz częściej główną rolę przejmują pojemne szuflady umieszczone pod blatem. To właśnie tam trafiają garnki, talerze, przyprawy czy sprzęty kuchenne, które wcześniej upychano w wiszących szafkach.

I choć wielu osobom nadal wydaje się, że klasyczne górne szafki są bardziej praktyczne, w codziennym użytkowaniu sytuacja wygląda trochę inaczej. Wysuwane szuflady pozwalają szybko zobaczyć całą zawartość bez przekładania rzeczy i sięgania do trudno dostępnych półek. Nie trzeba też wspinać się na krzesło albo wyciągać naczyń z samego końca szafki.

Coraz więcej osób zwraca też uwagę na wygodę sprzątania. Kuchnia bez ciężkiej zabudowy wydaje się bardziej przestronna, łatwiej utrzymać ją w porządku, a kurz i tłuszcz nie zbierają się na górnych szafkach.

Kuchnia wygląda lżej i nowocześniej

Zmiana dotyczy nie tylko funkcjonalności, ale też samego wyglądu wnętrza. Brak górnych szafek sprawia, że nawet niewielka kuchnia wydaje się jaśniejsza i większa. Ściany nie są tak bardzo przytłoczone zabudową, a wnętrze wygląda bardziej nowocześnie.

Zamiast klasycznych szafek wiele osób wybiera więc dziś otwarte półki, wysokie szafy cargo, minimalistyczne regały, dekoracyjne oświetlenie czy nawet wiszące rośliny i dodatki.

Dzięki temu kuchnia zaczyna przypominać bardziej część salonu niż typowe pomieszczenie kuchenne w tradycyjnym rozumieniu.

Co z miejscem do przechowywania?

To pytanie pojawia się chyba najczęściej, jeśli chodzi o projekt kuchni. W końcu polskie kuchnie od lat słyną z tego, że trzeba zmieścić w nich wszystko. Nawet mikser nieużywany od 15 lat. Okazuje się jednak, że wiele osób po zmianie sposobu przechowywania wcale nie narzeka na brak miejsca.

Popularnym rozwiązaniem stają się też wysokie szafy kuchenne sięgające od podłogi aż po sufit. To właśnie tam trafiają rzeczy typu małe AGD czy rzadziej używane naczynia. Resztę przejmują głębokie szuflady z organizerami.

Projektanci wnętrz zwracają uwagę, że dzięki temu dużo łatwiej utrzymać porządek i uniknąć przypadkowego gromadzenia rzeczy, których właściwie już nie używamy.

Nie dla każdego, ale trend szybko rośnie

Oczywiście kuchnia bez górnych szafek nie będzie idealnym rozwiązaniem dla wszystkich. W bardzo małych mieszkaniach albo przy dużej rodzinie dodatkowe miejsce do przechowywania nadal bywa na wagę złota. Nie bez znaczenia pozostaje też cena. Dobrej jakości systemy szuflad potrafią być droższe niż tradycyjne szafki.

Mimo to trend szybko zdobywa popularność. Coraz częściej można zobaczyć takie rozwiązania nie tylko w katalogach wnętrzarskich, ale też w zwykłych mieszkaniach. Wiele osób dochodzi po prostu do wniosku, że kuchnia ma być przede wszystkim wygodna i uporządkowana, a nie wypełniona szafkami od ściany do ściany.

Źródło: natemat.pl