
Czasem wystarczy jeden drobiazg, żeby zwykły balkon zaczął wyglądać jak miejsce z wakacyjnego Instagrama. Ten wiszący fotel z Jyska kosztuje zaledwie 75 zł, a wiele osób porównuje go do modeli z drogich, egzotycznych resortów.
Jeszcze kilka lat temu takie fotele kojarzyły się głównie z luksusowymi hotelami albo katalogami wnętrzarskimi. Dziś coraz częściej pojawiają się na polskich balkonach, tarasach i w ogrodach. W sumie trudno się temu dziwić.
Wystarczy dodać kilka poduszek, lampki, rośliny i właśnie taki wiszący fotel, żeby nawet niewielki balkon zaczął przypominać przytulną strefę relaksu.
Wygląda dużo drożej, niż kosztuje
Model, który pojawił się w Jysk, od razu zwraca uwagę swoim wyglądem. Jasny kolor, pleciony materiał i lekka forma sprawiają, że wielu osobom kojarzy się z klimatem Bali albo jakimś modnym wakacyjnym resortem w stylu boho.
Największym zaskoczeniem jest tu jednak cena. Fotel kosztuje jedynie 75 zł, podczas gdy podobne modele w innych sklepach potrafią kosztować nawet kilkaset złotych.
Balkon jak dodatkowy pokój
Coraz więcej osób traktuje dziś balkon jak przedłużenie salonu. To już nie tylko miejsce do suszenia prania czy przechowywania roweru. Zwłaszcza wiosną i latem balkon staje się przestrzenią do odpoczynku, picia kawy, czytania książek albo po prostu złapania chwili spokoju po pracy.
Taki fotel potrafi całkowicie zmienić klimat nawet niewielkiej przestrzeni. Dzięki niemu zwykły blokowy balkon wygląda bardziej przytulnie i wakacyjnie.
Co to za fotel?
Fotel kupisz w Jysku. Wykonano go z mieszanki bawełny i poliestru, a całość uzupełniają stalowe elementy konstrukcji. Ten model ma wytrzymywać obciążenie do 110 kg.
Nie trzeba wydawać fortuny
Trend na "balkon jak z katalogu" wcale nie musi oznaczać kosztownego remontu. Na polskich balkonach coraz większą popularnością cieszą się właśnie takie niedrogie, ale spektakularne dodatki. Wiszący fotel należy do tych elementów wyposażenia, które naprawdę robią klimat i to niewielkim kosztem.
Źródło: jysk.pl
Zobacz także
