
Kawa z kapsułek miała być szybka, wygodna i smaczna, ale naukowcy alarmują, że wraz z nią do organizmu może trafiać też mikroplastik. Badania opublikowane w "Science Direct" wskazują, że gorące napoje przygotowywane w plastikowych kapsułkach mogą zawierać duże ilości mikroskopijnych cząstek tworzyw sztucznych. Eksperci ostrzegają, że problem dotyczy częściej drogich, premium marek.
Kawa to wręcz styl życia
Dla wielu osób kawa to niemal styl życia – piją ją nie tylko dla pobudzenia i energii, ale również dla smaku czy samego rytuału jej picia. Odkąd na rynku pojawiły się ekspresy kapsułkowe, wielu miłośników kawy znalazło dla siebie wygodną alternatywę. Mogą cieszyć się napojem niczym z kawiarni, ale w wersji tańszej, prostszej i szybszej w przygotowaniu.
Nie każdego stać na duży ekspres kolbowy czy ciśnieniowy, a kapsułki dostępne w dyskontach często można kupić na promocji za naprawdę niewielkie pieniądze. Do tego dochodzi brak fusów, kompaktowy rozmiar urządzenia i smak przypominający ten z kawiarni.
Niestety okazuje się, że kawa z ekspresu kapsułkowego wcale nie musi być tak zdrowa, jak inne wersje tego napoju. Sposób jej przygotowywania od dawna budził pytania ekspertów. Teraz w portalu naukowym "Science Direct" pojawiła się publikacja z czasopisma naukowego "Environment International" dotycząca badań nad uwalnianiem się mikroplastiku do napoju podczas zaparzania kawy z kapsułek.
"Ciepło znacząco zwiększa uwalnianie mikroplastiku z materiałów opakowaniowych, co oznacza, że gorące napoje stwarzają większe ryzyko narażenia na te cząsteczki niż napoje zimne" – ostrzegają naukowcy, którzy przeanalizowali skład kawy z ekspresu kapsułkowego.
Ogromne ilości mikroplastiku w kawie i herbacie
Migracja mikroplastiku do jedzenia i napojów to duży problem, o którym w ostatnich latach mówi się coraz głośniej. Jego wysokie stężenia odnotowano w gorących napojach – w próbce gorącej herbaty wykryto aż 60 cząsteczek na litr, a w kawie 43 cząstki. Naukowcy ostrzegają, że najwięcej mikroplastiku często znajduje się w najdroższych, wysokopółkowych produktach, co dla wielu osób może być sporym zaskoczeniem.
"Najdroższa marka torebek z herbatą wykazała najwyższe stężenia mikroplastiku, średnio 27 cząstek na filiżankę, znacznie przekraczając te obserwowane w tanich torebkach" – zauważają badacze. Podobnie jest z kawami – na rynku dostępnych jest wiele różnych marek kapsułek i nie wszystkie są tak samo szkodliwe dla naszego zdrowia.
Istnieją jednak rozwiązania, które – choć czasem nieco droższe niż klasyczne plastikowe kapsułki – są bezpieczniejsze dla zdrowia. Jeśli już musimy lub chcemy korzystać z ekspresu kapsułkowego, warto przyjrzeć się alternatywom:
Naukowcy podkreślają również, że jeśli pijemy dużo kawy, znacznie zdrowszym rozwiązaniem może być zmiana metody jej przygotowywania. Polecane są klasyczne ekspresy ciśnieniowe z młynkiem, które gwarantują pełnię smaku świeżo mielonych ziaren – najczęściej mielonych młynkami ceramicznymi.
Alternatywą są także tradycyjne kawiarki i inne metody przelewowe, w których kontakt napoju z tworzywami sztucznymi jest znikomy.
Codziennie spożywamy zbyt dużo mikroplastiku
Naukowcy zauważyli również, że plastikowe kapsułki nie tylko mogą powodować migrację mikroplastiku do napoju, ale są też mało ekologiczne i trudne w utylizacji.
"Porównanie z konwencjonalnymi tworzywami sztucznymi wskazuje, że bioplastiki i materiały pochodzenia roślinnego są podobnie toksyczne" – podkreślają naukowcy, którzy opublikowali raport o bioplastiku w "Environment International".
Mikroplastik jest dziś obecny właściwie w każdej sferze naszego życia i jeśli nie zadbamy o ekologię, trudno będzie go uniknąć. Naukowcy wykazali, że włókna mikroplastiku znajdują się nie tylko w wodzie, którą pijemy i wykorzystujemy do gotowania, ale również w potrawach przygotowywanych przy użyciu plastikowych akcesoriów kuchennych, takich jak szpatułki czy łyżki, a także przechowywanych w plastikowych pojemnikach.
"Badania sugerują, że mikroplastiki mogą fizycznie uszkadzać komórki jelit, zmieniać mikrobiotę jelitową i wywoływać reakcje zapalne, co z kolei może prowadzić do rozregulowania układu odpornościowego i zaburzeń metabolicznych" – alarmują naukowcy, których wspomniany raport opublikowano w "Science of the Total Environment".
Choć trudno dziś całkowicie uniknąć kontaktu z mikroplastikiem, coraz więcej badań pokazuje, że warto świadomie ograniczać jego źródła w codziennym życiu. W przypadku kawy oznacza to nie tylko zwracanie uwagi na rodzaj używanych kapsułek, ale również rozważenie innych metod parzenia. Nawet niewielkie zmiany – takie jak wybór kapsułek wielokrotnego użytku czy tradycyjnej kawiarki – mogą mieć znaczenie zarówno dla naszego zdrowia, jak i dla środowiska.
Źródło: sciencedirect.com
Zobacz także
