
Była stewardesa z Florydy, Laura, wywołała gorącą dyskusję w internecie po publikacji nagrania na TikToku, które obejrzało ponad 2 miliony osób. Jej zdaniem rodziny z małymi dziećmi nie powinny wsiadać do samolotu jako pierwsze, lecz… jako ostatnie. Dlaczego?
Kontrowersyjna rada byłej stewardesy
Laura, była stewardesa z Florydy, postanowiła podzielić się swoim doświadczeniem z pracy na pokładzie samolotu. Jej zdanie zaskoczyło wielu rodziców.
Napisała wprost:
"Myślę, że rodziny z dziećmi powinny wsiadać JAKO OSTATNIE".
Dlaczego jej zdaniem to może być lepsze? Kobieta tłumaczy, że przez lata obserwowała podobny scenariusz. Rodziny wchodziły jako pierwsze, a dzieci zaczynały się nudzić jeszcze przed startem.
Podsumowała to tak:
"Przez lata obserwowałam, jak rodziny najpierw wsiadały do samolotu, a potem powoli się rozpadały, zanim jeszcze zamknęły drzwi".
Jej rada jest prosta:
"Wejdź na pokład ostatni. Usiądź. Wystartuj natychmiast. Dziecko nigdy nie zauważy różnicy… Przywilej szybszego wejścia na pokład to pułapka. Rozdawałam go latami i dopiero teraz to przyznaję".
Nagranie szybko zdobyło popularność, obejrzało je ponad 2 miliony osób, a w komentarzach pojawiło się ponad 4000 opinii. Rodzice zaczęli dzielić się swoimi doświadczeniami i pomysłami. Nie wszyscy zgadzają się z Laurą.
Rodzice mają własne sposoby...
Część komentujących zaproponowała kompromisowe rozwiązania. Jeden z rodziców napisał:
"Posłuchajcie: jeden z rodziców wsiada pierwszy, pakuje wszystko i przygotowuje, a drugi wysysa energię z dziecka i wsiada jako ostatni!".
Inni podkreślali, że wcześniejsze wejście jest konieczne:
"Muszę znaleźć miejsce na wózek nad głową i włożyć fotelik samochodowy".
Pojawiły się też bardziej rozbudowane strategie. Jedna z osób opisała swój sposób:
"Mój mąż wchodzi pierwszy, przygotowuje foteliki, porządkuje rzeczy potrzebne na lot (...) Potem, kiedy wszyscy już weszli na pokład, wchodzę z naszymi synami. Najlepsza rzecz w życiu".
Jak widać różne są potrzeby rodzin podróżujących z dziećmi i nie ma jednego idealnego rozwiązania dla wszystkich. To, co działa u jednych, u innych może się zupełnie nie sprawdzić. Najważniejsze to znaleźć własny sposób, który minimalizuje stres – zarówno u dziecka, jak i rodziców.
Zobacz także
Źródło: nypost.com


