Na zdjęciu Łatwogang
Łatwogang podczas prowadzenia transmisji screen youtube.com/latwogang

Łatwogang rozpoczął kilkudniowy livestream, podczas którego zbiera pieniądze dla dzieci chorych na raka. Początkowy cel został przekroczony już wielokrotnie – na liczniku jest już ponad 6 milionów złotych!

REKLAMA

Łatwogang zbiera miliony dla dzieci z rakiem. 9-dniowy livestream przerósł najśmielsze oczekiwania

Jeszcze niedawno było o nim głośno z zupełnie innego powodu — Ed Sheeran i Łatwogang z Polski nagrali razem piosenkę po polsku, co zelektryzowało cały internet. Dziś znany YouTuber przyciąga uwagę akcją, która poruszyła tysiące osób w całej Polsce — i nie chodzi już o muzykę, ale o realną pomoc chorym dzieciom.

Szczytny cel

Influencer rozpoczął 9-dniowy livestream, podczas którego zbiera pieniądze dla dzieci zmagających się z chorobą nowotworową. Początkowy cel zbiórki wynosił… 500 tys. zł.

Ten wynik udało się jednak osiągnąć bardzo szybko. Na liczniku pojawiła się już kwota ponad 6 milionów złotych (na moment publikacji artykułu) i nadal rośnie w bardzo szybkim tempie.

Inspiracja do akcji

Pomysł na akcję nie pojawił się przypadkiem. Łatwogang zainspirował się utworem nagranym przez Bedoesa w duecie z dziewczynką chorą na raka, który powstał we współpracy z Fundacją Cancer Fighters. W roli drugiej wokalistki wystąpiła 11-letnia Maja Mecan, która zmaga się z trzecią wznową ostrej białaczki szpikowej.

"Ciągle tutaj jestem (diss na raka)" szybko stał się viralem i poruszył tysiące osób. Właśnie ten projekt pokazał, jak dużą siłę może mieć internetowa społeczność, kiedy angażuje się w realną pomoc.

Internet w słusznej sprawie

Akcja Łatwoganga pokazuje, że zasięgi i popularność w sieci można przekuć w coś więcej niż rozrywkę. Transmisję śledzą tysiące osób, a wpłaty napływają niemal bez przerwy.

W inicjatywę zaangażował się także sam Bedoes 2115. Raper zadeklarował, że jeśli zbiórka osiągnie określony próg (na początki miało to być pół miliona), zrobi sobie tatuaż wybrany przez widzów.

Ten cel został już dawno przekroczony — artysta nie tylko dotrzymał słowa, ale dodatkowo ogolił głowę, wąsy i brodę. Do akcji dołączyli kolejni twórcy internetowi i muzycy, którzy również zgolili włosy lub deklarują wpłaty po przekroczeniu kolejnych progów.

Dlaczego takie zbiórki są aż tak potrzebne

Akcja Łatwoganga i Bedoesa to nie tylko gest solidarności — to realne wsparcie w sytuacji, w której rodzice dzieci onkologicznych często stają finansowo pod ścianą. Jak sprawdziliśmy, jakie koszty ponoszą rodzice dzieci z nowotworem, nie wszystko pokrywa NFZ.

Rodziny muszą często z własnej kieszeni opłacać dojazdy do odległych ośrodków, zakwaterowanie, specjalistyczną rehabilitację, terapie uzupełniające czy wsparcie psychologiczne. Do tego dochodzi rezygnacja jednego z rodziców z pracy, co jeszcze bardziej obciąża budżet.

Nowotwory u dzieci to wciąż poważne wyzwanie — neuroblastoma, jej objawy, leczenie i rokowania to tylko jeden z przykładów schorzeń, które co roku diagnozuje się u kilkudziesięciu polskich dzieci. Szanse na wyleczenie znacząco rosną, gdy rodziny mają dostęp do nowoczesnych terapii i środków na leczenie poza standardem NFZ — a właśnie to finansują fundacje takie jak Cancer Fighters.

Kwota wciąż rośnie

Choć pierwotny plan został zrealizowany wielokrotnie, zbiórka nadal trwa. Każda kolejna godzina transmisji to nowe wpłaty i kolejne osoby, które chcą wesprzeć leczenie dzieci. Akcja Łatwoganga pokazuje, że internet — choć często kojarzony z hejtem i bezsensownymi trendami — potrafi też zadziałać inaczej. Wystarczy dobry pomysł, zasięg i konkretny cel.

Link do transmisji: