
Badania psycholog dr Ewy Międzobrodzkiej z Vrije Universiteit w Amsterdamie pokazują, że wpływ gier z przemocą na młodzież nie jest jednoznacznie negatywny. Gry mogą chwilowo wpływać na niektóre aspekty emocjonalne, takie jak empatia i przyjmowanie perspektywy innych osób, ale nie zaburzają ogólnie funkcjonowania nastolatków.
Wpływ gier z przemocą na rozwój dzieci – co mówią badania?
Badania przeprowadzono w Holandii na młodzieży w wieku 12-16 lat. Psycholog dr Ewa Międzobrodzka sprawdzała, jak gry z przemocą wpływają na emocje, empatię i funkcje poznawcze. Uczestnicy grali w gry agresywne lub neutralne, a potem wykonywali testy psychologiczne.
Wyniki pokazały, że większość badanych funkcji nie ulegała trwałym zmianom. Nie zauważono istotnych różnic w rozpoznawaniu emocji ani regulacji zachowania. Jedyny krótkotrwały efekt to spadek zdolności "wejścia w cudzą perspektywę" zaraz po grze.
Jak podkreśliła badaczka:
"Nie odnotowałam znaczących zmian w rozpoznawaniu emocji czy regulacji zachowania".
W części badań z użyciem EEG pojawiło się zjawisko desensytyzacji, czyli obniżenia reakcji emocjonalnej. U osób grających regularnie (ponad 8 godzin tygodniowo) mniejsza wrażliwość na cierpienie innych była widoczna już na starcie.
U osób bez doświadczenia z takimi grami efekt pojawiał się dopiero po krótkiej ekspozycji.
Gry mogą też rozwijać mózg?
Eksperci podkreślają, że gry akcji mogą jednocześnie wspierać rozwój funkcji poznawczych. Chodzi m.in. o lepszą uwagę, szybsze przetwarzanie informacji i sprawniejsze podejmowanie decyzji.
Badaczka zwróciła uwagę na pewien kompromis:
"Możemy mówić o pewnym 'koszcie' tych korzyści poznawczych, polegającym na obniżeniu reaktywności emocjonalnej".
Zdaniem Ewy Międzobrodzkiej nie da się powiedzieć, że gry są dobre albo złe. Ich wpływ zależy od wieku, czasu grania i indywidualnych cech dziecka.
Eksperci podkreślają też rolę dorosłych. Ważne jest, by pomagać dzieciom wybierać gry odpowiednie do wieku i rozmawiać o tym, co widzą w wirtualnym świecie.
Zobacz także
Źródło: PAP
