chłopak słucha kłótni rodziców
Dzieci rozwiedzionych rodziców wcale nie muszą powielać ich błędów. fot. cottonbro studio/Pexels

Przez lata wokół rozwodów narosło wiele obaw, zwłaszcza tych dotyczących przyszłości dzieci. Tymczasem najnowsze obserwacje pokazują, że życiowe wybory dorosłych potomków nie są prostym odbiciem decyzji ich rodziców. Coraz częściej to nie sam rozwód, lecz sposób przejścia przez rozstanie ma największe znaczenie dla ich dalszych relacji.

REKLAMA

Rozwiedzeni rodzice rzutują na związki dziecka?

Dzieci, które wychowały się w rodzinach, w których rodzice zdecydowali się na rozwód, przez wiele lat były postrzegane przez pryzmat tej decyzji. Eksperci uważali, że doświadczenie rozstania rodziców wpływa na sposób wychowania dziecka oraz jego podejście do relacji.

Wiele osób, których rodzice się rozwiedli, obawiało się angażowania w związki i podejmowania decyzji o ślubie, mając poczucie, że historia rodziny może negatywnie rzutować również na ich własne relacje.

Takie wnioski formułowano m.in. w kontekście rosnącej liczby rozwodów od lat 70. XX wieku. Wskazywano, że dziecko z tzw. rozbitego domu może wynosić niekorzystne wzorce dotyczące relacji oraz mieć zaburzone postrzeganie emocji i bliskości.

"Rozwód jest częścią życia; to zerwanie więzi, jest trudny, zakłóca uspokajającą codzienną rutynę dziecka, ale jeśli relacja rodziców utrzymuje się w pozytywnym kierunku, to nie jest to traumatyczne dla dziecka" – twierdziła jednak psychiatrka i psychoanalityczka Marie-France Hirigoyen w rozmowie z radiem France Inter.

Badaczka zwracała uwagę, że choć we Francji między 1972 a 1996 rokiem liczba rozwodów rosła, to wcale nie oznaczało to prostego dziedziczenia tego zjawiska przez kolejne pokolenia. Wręcz przeciwnie – międzypokoleniowa "dziedziczność" rozwodów zmniejszyła się w tym czasie o połowę. W Polsce statystyki z tych lat są nieco inne, ale to dlatego, że do lat 90. byliśmy pod wpływami Związku Radzieckiego i konserwatywnych środowisk.

Dzieci dziś mają większą świadomość

Gérard Poussin, psycholog kliniczny, w rozmowie z francuskim portalem "20 Minutes" podkreślał jednak, że dzieci, które doświadczyły rozwodu rodziców, mogą nieświadomie powielać pewne schematy.

"Rozwijają [dzieci rozwiedzionych rodziców – przyp. red.] w sobie nadmierną czujność wobec problemów, które mogą doprowadzić do takiej sytuacji. Boją się, że to się nie utrzyma. Na co dzień może to być dla nich wyniszczające" – mówił Poussin.

Dodał również, że dzieci, których rodzice rozstali się w trudnej atmosferze, często zmagają się z niepewnością i trudnościami w relacjach, zwłaszcza jeśli nie otrzymały odpowiedniego wsparcia, np. psychologicznego.

"Rozwijają nadmierną czujność w odniesieniu do problemów, które mogą prowadzić do takiej sytuacji [separacji i później rozwodu – przyp. red.]. Obawiają się, że związek nie przetrwa. Może to być wyniszczające na co dzień, szczególnie dla partnera" - mówił również psycholog kliniczny.

Dziś jednak coraz więcej dorosłych dostrzega u siebie pewne schematy zachowań i emocji, które mogą wynikać z doświadczeń z dzieciństwa. Pokolenie milenialsów i zetek jest pod tym względem bardziej świadome – chętniej korzysta z terapii i pracuje nad własnymi reakcjami. Dzięki temu wielu osobom udaje się przerwać międzypokoleniowe schematy i nie powielać błędów rodziców.

Coraz mniej małżeństw

Zmienia się także podejście do samych związków. Formalne małżeństwa nie są dziś tak powszechne jak kiedyś – część osób świadomie z nich rezygnuje. Ci, którzy decydują się na ślub, nie są jednak skazani na rozwód tylko dlatego, że ich rodzice się rozstali.

Co więcej, współcześnie coraz częściej rozwód nie jest postrzegany wyłącznie jako porażka, lecz jako realne rozwiązanie trudnej sytuacji życiowej.

Choć rozwód rodziców może być dla dziecka trudnym doświadczeniem, nie musi determinować jego przyszłości ani zdolności do budowania trwałych relacji. Coraz więcej badań i obserwacji pokazuje, że kluczowe znaczenie ma nie sam fakt rozstania, lecz sposób, w jaki przebiega oraz jakie wsparcie otrzymuje dziecko.

Świadomość emocji, praca nad sobą i zmieniające się podejście do związków sprawiają, że historia rodziny nie musi być scenariuszem na całe życie – może stać się raczej punktem wyjścia do budowania czegoś lepszego.

Źródło: msn.com, radiofrance.fr, 20minutes.fr