szkolny korytarz
"Były pod wpływem alkoholu i narkotyków" – tak świadkowie opisują bójkę ósmoklasistek. Skala zdarzenia niepokoi. fot. Pexels.com

W jednej ze szkół podstawowych w Gdyni doszło do bójki z udziałem dwóch nastolatek. Jedna z nich, 14-latka, miała prawie 1,5 promila alkoholu, a na miejsce wezwano policję oraz karetkę. Sprawa trafi do sądu rodzinnego.

REKLAMA

Bójka nastolatek w Gdyni i interwencja policji

W jednej z gdyńskich szkół podstawowych doszło do awantury między dwiema uczennicami. Na miejsce wezwano policję oraz pogotowie ratunkowe, ponieważ sytuacja wymagała pilnej interwencji służb.

Jak relacjonowali świadkowie, w zdarzeniu mogły brać udział osoby będące pod wpływem alkoholu i innych substancji. Policja potwierdziła jednak tylko część tych informacji.

Funkcjonariusze ustalili, że jedna z uczestniczek zdarzenia miała w organizmie prawie 1,5 promila alkoholu. Badanie przeprowadzono w obecności matki dziewczyny.

Jak przekazała policja:

"14-latka wypiła alkohol. W obecności matki mundurowi przebadali nieletnią na zawartość alkoholu w organizmie, dziewczyna miała prawie 1,5 promila. Została przekazana pod opiekę matki" – informuje kom. Jolanta Grunert z Zespołu Prasowo-Informacyjnego KMP w Gdyni.

Sprawa trafi do sądu rodzinnego

Policjanci sporządzili dokumentację dotyczącą zdarzenia i przekazali ją do sądu rodzinnego. To oznacza, że dalsze decyzje dotyczące konsekwencji podejmie wymiar sprawiedliwości dla nieletnich.

Według zgłoszeń do redakcji lokalnego portalu, w szkole miała wybuchnąć bójka między uczennicami. Na miejsce przyjechały dwa radiowozy oraz karetka.

Choć część relacji mówiła o alkoholu i narkotykach, oficjalnie potwierdzono jedynie spożycie alkoholu przez 14-latkę.

Takie zdarzenia są niestety coraz częstsze i pokazują, jak szybko eskaluje problem w środowisku szkolnym. Nie chodzi tu tylko o jednorazowy incydent, ale o szerszy problem braku nadzoru, wsparcia i świadomości konsekwencji. Szkoła i rodzice coraz częściej stają wobec wyzwań, które wymagają szybkiej reakcji, a nie tylko rozmowy po fakcie.

Coraz wyraźniej widać też, że granica wieku, w którym młodzi ludzie sięgają po alkohol, niebezpiecznie się obniża. To sygnał, że same zakazy już nie wystarczą – potrzebna jest realna edukacja i budowanie relacji, które pozwolą wcześniej wychwycić problemy.

Bez tego podobne sytuacje mogą się powtarzać, a ich skutki będą coraz poważniejsze.

Źródło: onet.pl

Napisz do mnie na maila: anna.borkowska@mamadu.pl