
Na wielkanocnym stole nigdy nie brakuje jedzenia. A jednak co roku jest jedna rzecz, która znika z niego jako pierwsza. U mnie to najprostsza pasta z dwóch składników.
Na wielkanocnym stole zawsze jest wszystkiego za dużo. Sałatki, jajka w kilku wersjach, mięsa, mazurki, serniki. Co roku obiecuję sobie, że tym razem zrobię mniej, ale kończy się tak samo.
Jest jednak jedna rzecz, z której nigdy nie zrezygnuję, bo po pierwsze, moi domownicy ją uwielbiają, a po drugie, jest niezwykle prosta w przygotowaniu. No i znika szybciej niż nawet najbardziej wyszukane potrawy.
Dosłownie z dwóch składników
Podstawą tej pasty są jajka i dojrzałe awokado. To wszystko. Opcjonalnie można dodać odrobinę majonezu (dosłownie łyżeczkę od herbaty), ale tak naprawdę nie jest on potrzebny. Awokado już samo w sobie ma kremową, "mazistą" konsystencję, która idealnie łączy całość i sprawia, że pasta jest delikatna i aksamitna.
Ważna uwaga: awokado do tej pasty musi być dobrze dojrzałe. Jeśli będzie twarde, pasta straci swoją lekkość i nie będzie miała tego charakterystycznego, kremowego smaku. Poza tym w smaku będzie cierpka.
Zobacz także
Jak zrobić pastę wielkanocną?
Pastę najlepiej przygotować tuż przed podaniem. Wystarczy rozgnieść składniki widelcem (jak przy guacamole), jeśli lubimy bardziej "grudkową" strukturę. Można też zmiksować ją na gładką, aksamitną masę. Wtedy możemy ją nawet stosować zamiast masła.
Do całości warto dodać kilka kropel soku z cytryny. Nie tylko delikatnie podkręci smak, ale też sprawi, że awokado nie zacznie ciemnieć – wtedy straci swój apetyczny wygląd. Jeśli ktoś lubi bardziej wyraziste nuty smakowe, zamiast cytryny może dodać limonkę. Nada ona paście świeżości i lekkiej ostrości. Na koniec dodajemy sól i pieprz, do smaku.
Pasta najlepiej smakuje podana na świeżym, chrupiącym pieczywie, lekko oprószona szczypiorkiem. Dobrze komponuje się też z dodatkiem ogórków kiszonych, które przełamują jej delikatność i dodają charakteru.
Ja czasem dodaję też odrobinę koperku, ale wiem, że nie każdy za nim przepada.
