
Uwielbiamy drób. Gustują w nim i dorośli, i dzieci. Bez dwóch zdań to jedno z najpopularniejszych mięs na polskich stołach. Trzeba mieć jednak świadomość, że kurczak kurczakowi nierówny. O czym musisz wiedzieć, żeby nauczyć się rozpoznawać w sklepie mięso drobiowe jak najlepszej jakości?
MATERIAŁ REKLAMOWY
Kupując mięso z kurczaka z myślą o nakarmieniu nim swoich pociech, zapewne zwracasz uwagę na podejrzany wygląd czy zapach. Czy nie jest zielonkawe albo szare, czy nie ma śliskiej i lepkiej konsystencji, czy nie pachnie kwaśno albo dziwnie słodko? I słusznie, ale taka wstępna ocena wizualna i zapachowa drobiu, choć konieczna, to dopiero pierwszy etap selekcji mięsa, które możesz podać dzieciom.
Jaki jest drugi krok? Przede wszystkim zainteresuj się wartością odżywczą kupowanego drobiu, który ma trafić na talerze maluchów. Możesz ją sprawdzić, czytając etykiety, a także robiąc ogólny research na temat chowu kurczaków, z których przygotowano filety, tuszki, uda, podudzia, skrzydełka i inne części.
Jak rozpoznać dobrej jakości mięso drobiowe?
Ogólnie mięso drobiu uznawane jest za ważny składnik diety człowieka, bo stanowi cenne źródło pełnowartościowego białka zwierzęcego i kwasów tłuszczowych o korzystnej relacji tych wielonienasyconych do nasyconych. Między poszczególnymi wyrobami jego jakość może się jednak różnić. Różnice te mogą dotyczyć wartości odżywczej i cech sensorycznych.
Na cechy jakościowe mięsa drobiowego przed ubojem wpływają takie czynniki jak: gatunek ptaków, genotyp, płeć, wiek, naturalne różnice między mięśniami, a także oddziaływanie bodźców hodowlanych. To ostatnie kryterium oznacza po prostu warunki, w jakich dorastały kurczęta: długość chowu, rodzaj paszy, poziom swobody ruchu, dostęp do wybiegu, świeżego powietrza i światła słonecznego.
W najprostszym podziale kurczaków do spożycia wyróżnia się rasy wolnorosnące i szybkorosnące. Z reguły mięso kurcząt wolnorosnących ma do zaoferowania lepszy skład. To znaczy, zawiera więcej białka, a mniej wody i tłuszczu niż mięso kurcząt szybkorosnących, czyli tzw. brojlerów.
Model chowu może rzutować również na cechy sensoryczne drobiu takie jak: barwa, smakowitość (smak i zapach), tekstura (kruchość i twardość) oraz soczystość. Różowiutkie mięso, które dobrze się kroi (stawiając jednak pewien opór przy tej czynności) i ładnie rumieni na patelni bez rozbryzgiwania wody, a podczas jedzenia okazuje się kruche i soczyste, wskazuje, że dokonany w sklepie wybór był dobry.
A co z antybiotykami, o których przecież tak dużo się mówi? Zgodnie z prawem w Polsce można je podawać kurczakom hodowlanym w okresie choroby. Po udanej lekoterapii odczekuje się przez ściśle wyznaczony czas (okres karencji), zanim możliwy stanie się ubój. Każde mięso, czy to osobników niechorujących, czy ptaków wyleczonych, podlega badaniu na zawartość pozostałości antybiotyków.
Jeśli chcesz mieć absolutną pewność, że mięso nie zawiera resztek tych substancji, celuj w kawałki kurczaka, których chów przebiegał bez antybiotyków, co jasno komunikuje na opakowaniu producent. Będą to głównie kurczęta z ras wolnorosnących, które odznaczają się wyższą odpornością. Ich naturalne mechanizmy obronne w połączeniu ze szczególną praktyką podczas chowu pozwalają na całkowitą eliminację antybiotyków.
Kurczak Gospodyni, czyli jakość, którą warto zasmakować
Szukasz przykładu wyrobu, który ma przejrzystą etykietę z najważniejszymi informacjami, jakich potrzebujesz, by wybrać odpowiedni dla dzieci drób? Zajrzyj do najbliższego sklepu sieci Kaufland i przyjrzyj się Kurczakowi Gospodyni – tuszkom, filetom z piersi, porcjom rosołowym, mięsu mielonemu czy udom i podudziom – nie ma to znaczenia, bo oznakowanie wszystkich jest jednolite.
– Historia Kurczaka Gospodyni nie zaczęła się w laboratorium, ale z obserwacji polskiego stołu i tęsknoty za smakiem, który zaczął znikać w dobie masowej industrializacji. Wprowadzając tę markę, nie chcieliśmy tworzyć jedynie produktu "retro", lecz standard dla nowoczesnej gospodyni i nowoczesnego gospodarza – osób, które żyją szybko, korzystają z technologii, ale w kwestii zdrowia swojej rodziny i smaku niedzielnego rosołu nie uznają kompromisów – mówi Sandra Bich, Kupiec w Kaufland Polska.
Kurczak Gospodyni z linii "K-Stąd Takie Dobre!" pochodzi z rasy wolnorosnącej, więc znajdziesz na jego opakowaniu informacje, że jego wzrost trwał o 50 proc. dłużej od standardowego kurczaka. W jego przypadku chów zajął 60 dni, podczas gdy konwencjonalne brojlery hodowane są zazwyczaj przez 40 dni.
Producent wyraźnie zaznacza, że jest to kurczak polskiej produkcji z chowu wybiegowego, z dostępem do wybiegu i światła słonecznego. Oznacza to, że w naszym kraju dorastał w rodzinnych gospodarstwach, a nie w ciasnej przestrzeni ogromnego kurnika obok tysięcy pobratymców. Czyli w warunkach pozwalających mu swobodnie wyrażać jego naturalne potrzeby ruchowe przez minimum połowę jego życia.
Oprócz wzmianki o bezantybiotykowym chowie etykieta Kurczaka Gospodyni wspomina też o żywieniu paszą roślinną. Wiedz, że sposób karmienia ma istotne znaczenie w kontekście stosowania antybiotykoterapii. To właśnie dieta w 100 proc. roślinna (bez stosowania importowanej soi GMO) jest również tym czynnikiem, który wzmacnia naturalną odporność kurcząt, co zapobiega chorobom i wspiera ich prawidłowy wzrost.
Mięso drobiowe z prestiżowym certyfikatem
Kurczak Gospodyni pokazuje, że warunki chowu mają znaczenie nie tylko dla dobrostanu zwierząt, ale także dla jakości mięsa. O tym, że nie są to czcze przechwałki, świadczy najlepiej tytuł "Dobry Produkt 2025", jaki przyznali mu w kategorii marek własnych eksperci rynku spożywczego. Prestiżowe wyróżnienie potwierdza jego wysoką jakość, uznając go za sprawdzony i bezpieczny wybór dla konsumentów.
SANDRA BICH
Kupiec w Kaufland Polska
Masz więc kolejną – po długości i warunkach chowu – czytelną wskazówkę, że mięso, które wyciągasz z chłodni w sklepie i z którego planujesz wyczarować pyszny obiad dla swoich pociech, jest strzałem w dziesiątkę. Szukać dalej już nie musisz, skoro Kurczak Gospodyni ma to, czego oczekuje się od dobrej jakości mięsa drobiowego dla dzieci. Pozostaje ci tylko znaleźć... fajny pomysł na potrawę z drobiem w roli głównej!