Na zdjęciu Luca ze swoją adopcyjną córką Albą
Historia tej dwójki pokazuje, że rodzina może wyglądać różnie, a najważniejsza jest miłość. IG @trapaluca

Mała Alba urodziła się z zespołem Downa i trafiła do adopcji. Odrzuciło ją około 20 rodzin. W końcu pojawił się ktoś, kto postanowił dać jej opiekę i miłość. Luca Trapanese został jej tatą i stworzył dziewczynce kochający dom.

REKLAMA

Kiedy mała Alba przyszła na świat, nikt nie chciał zostać jej rodzicem. Dziewczynka urodziła się z zespołem Downa i trafiła do adopcji zaledwie kilka dni po narodzinach. Łącznie odrzuciło ją około dwudziestu potencjalnych rodziców.

Miłość od pierwszego spotkania

Wtedy w jej życiu pojawił się Luca Trapanese. Włoski działacz społeczny z Neapolu, który od lat pomaga osobom z niepełnosprawnościami. Kiedy dowiedział się o dziewczynce, nie miał wątpliwości. Chciał zostać jej tatą.

Gdy po raz pierwszy wziął Albę na ręce, miała zaledwie kilka tygodni. Później wspominał, że w tamtej chwili poczuł coś, czego nie da się wytłumaczyć. Od razu wiedział, że to jego córka.

Szczególna adopcja

Historia ich adopcji szybko obiegła media na całym świecie. We Włoszech adopcja przez samotnego mężczyznę wciąż należy do rzadkości, dlatego decyzja sądu wzbudziła ogromne zainteresowanie. Dodatkowo, Luka nigdy nie ukrywał tego, że jest gejem, co we włoskiej kulturze samo w sobie jest uznawane za kontrowersyjne. Dla Luki najważniejsze było jednak jedno – stworzyć dziewczynce bezpieczny dom.

Wyjątkowy tata

Trapanese od lat angażował się w pomoc osobom z niepełnosprawnościami. Współtworzył projekty wspierające rodziny dzieci z zespołem Downa i prowadził dom dla osób z niepełnosprawnością intelektualną. Jak sam przyznawał w wywiadach, dzięki temu nie bał się adopcji dziecka z dodatkowymi potrzebami.

Dziś Alba ma już kilka lat i wychowuje się w kochającym domu. Jej tata często pokazuje w mediach społecznościowych fragmenty ich codzienności. Wspólne wycieczki, zabawy czy zwykłe rodzinne chwile. Widać, że między ojcem i córką jest wyjątkowa więź.

Luca podkreśla, że Alba zmieniła jego życie. Dzięki niej nauczył się patrzeć na świat inaczej i jeszcze mocniej doceniać codzienność.

Historia tej dwójki dla wielu osób stała się symbolem tego, że rodzina może wyglądać różnie, a najważniejsze jest jedno – miłość i gotowość do przyjęcia drugiego człowieka takim, jaki jest.

Dziś Alba dorasta otoczona troską i wsparciem, a jej tata pokazał światu jak można całkowicie odmienić czyjeś życie.