Na zdjęciu ministra Barbara Nowacka
Nie kończą się kontrowersje wokół lekcji religii w szkołach. @ministerstwoedukacjinarodowej

Zmniejszenie liczby godzin religii do jednej tygodniowo wywołało nie tylko spór światopoglądowy, ale też poważne konsekwencje zawodowe. Rzecznik Praw Obywatelskich ponownie zwrócił się do MEN, wskazując na problem ochrony pracy katechetów i brak odpowiednich okresów przejściowych.

REKLAMA

Ograniczenie religii do jednej godziny tygodniowo, które obowiązuje od bieżącego roku szkolnego 2025/2026, to nie tylko konieczność wprowadzenia zmian w grafikach zajęć w szkole, ale także realne konsekwencje dla nauczycieli świeckich – katechetów.

Do sprawy ponownie wraca Rzecznik Praw Obywatelskich, który domaga się od Ministerstwa Edukacji Narodowej jasnego stanowiska w tej sprawie.

Zmiana, która wywołała nie tylko spór światopoglądowy

Decyzja MEN o ograniczeniu lekcji religii do jednej tygodniowo spotkała się z ostrą krytyką środowisk konserwatywnych i kościelnych. Sprawa trafiła nawet do Trybunału Konstytucyjnego, który uznał, że rozporządzenie ministerstwa jest niezgodne z Konstytucją. Jednak poza ideologicznym wątkiem tej sprawy pojawił się jeszcze jeden wymiar – zawodowy.

"Czują się pominięci i niedocenieni"

Z danych Stowarzyszenia Katechetów Świeckich wynika, że w wyniku ograniczenia liczby godzin pracę mogło stracić więcej nauczycieli niż 10 tysięcy (taką liczbę podało MEN).

Rzecznik Praw Obywatelskich już w 2024 roku ostrzegał, że zmniejszenie liczby godzin religii bez działań osłonowych i okresów przejściowych może budzić wątpliwości w kontekście ochrony pracy.

Do biura RPO trafiały sygnały, że szkoły miały niewiele czasu na dostosowanie się do nowych przepisów, a katecheci nie zawsze mieli realną możliwość przekwalifikowania się przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego.

W ocenie Rzecznika taka sytuacja mogła doprowadzić w tej grupie zawodowej do poczucia dyskryminacji oraz braku zrozumienia ze strony władz odpowiedzialnych za politykę oświatową.

MEN będzie musiało odpowiedzieć

26 lutego Polska Agencja Prasowa poinformowała, że RPO Marcin Wiącek ponownie zwrócił się do resortu Barbary Nowackiej w tej sprawie. Oczekuje odniesienia się do zarzutów i wyjaśnienia, czy przy wprowadzaniu zmian uwzględniono odpowiednie mechanizmy ochrony praw nauczycieli.

Spór o miejsce religii w szkole nie jest dziś już tylko kwestią światopoglądu, ale także dotyka też odpowiedzialności państwa za skutki wprowadzanych reform.

Źródło: wprost.pl