
Zawsze uważałam moją przyjaciółkę za idealną matkę. Jej dom był uporządkowany, dzieci zawsze uśmiechnięte, a zabawki i przekąski – perfekcyjnie dobrane. Aż pewnego dnia zobaczyłam scenę, która zmieniła moje wyobrażenie o jej "idealności". I nauczyła mnie, by dać sobie spokój z porównywaniem.
Perfekcyjna maska codzienności
Każda wizyta u mojej przyjaciółki, Pauliny utwierdzała mnie w przekonaniu, że jest mamą niemal "idealną". Jej dzieci zawsze były zajęte jakąś kreatywną zabawą (oczywiście, bez ekranów), miały pod ręką zdrowe przekąski, a w każdym kącie w domu panował niemal idealny porządek.
Porównywałam się do niej w środku i czułam, że moje starania nigdy nie dorównają temu chodzącemu "ideałowi".
Scena, która wszystko zmieniła...
Ostatnio, gdy odwiedziłam ją na kawę, wydarzyło się coś, co na zawsze zburzyło obraz idealnej matki, za jaką ją uważałam. Jej córka mówiła do niej coś piskliwym, marudnym głosem, a ona nagle nie wytrzymała i wybuchła do niej podnosząc wyraźnie głos:
"Przestań mówić takim irytującym głosem, możesz się wreszcie uspokoić i siedzieć cicho?" – powiedziała, a raczej wykrzyczała na Lidkę.
W tym momencie poczułam mieszankę zdziwienia i ulgi. Zrozumiałam, że nawet osoby, które wydają się "idealne", mają swoje "momenty słabości". W końcu wiedziałam, że nie jestem sama w swoich zmaganiach.
Każda matka ma chwile, gdy nie wytrzymuje, gdy krzyczy, gdy jest zmęczona. Dotarło do mnie, że "idealna matka" to mit, który sami sobie tworzymy, porównując się do nierealistycznych obrazów z zewnątrz.
Idealne mamy nie istnieją
Perfekcyjny dom, idealne dzieci, uśmiechnięte matki – to często tylko fasada. Prawdziwe życie wypełniają chwile zmęczenia, frustracji i niepewności, a wtedy naprawdę łatwo o wybuch.
Widząc nerwową reakcję mojej przyjaciółki poczułam, że niedoskonałość jest normalna. Każda z nas czasem traci cierpliwość, krzyczy, denerwuje się i myśli, że zawiodła. Jednak to nie oznacza, że jesteśmy złymi matkami.
Wręcz przeciwnie, prawdziwa siła polega na tym, że potrafimy się podnieść, przeprosić i kochać, mimo zmęczenia i niedoskonałości.
(Imiona bohaterów zostały zmienione).
