łóżko szpitalne
Nagranie z polskiego szpitala poruszyło internet. Warunki dla matki w szpitalu? "Komedia". Screen threads.com/@kamila_kankowska

Nagranie opublikowane na Threads przez matkę chorego dziecka, wywołało lawinę komentarzy i poruszyło temat, który wciąż rzadko przebija się do debaty publicznej. Kobieta pokazała, w jakich warunkach musi funkcjonować rodzic przebywający całą dobę w szpitalu z dzieckiem. Tu nie chodzi o luksus, tylko o podstawy: sen, regenerację i godność. A tego niestety zabrakło.

REKLAMA

"Nie oczekuję luksusu, tylko minimum komfortu"

Autorka posta, Kamila Kankowska, nie kryła emocji. W krótkim nagraniu, które opublikowała na Threads pokazała pokój szpitalny, w którym przebywa z dzieckiem: czerwony, rozkładany fotel, który, jak mówi, jest skrajnie niewygodny, oraz łóżko, na które "broń się, Panie Boże", nie może się położyć.

"Sen to regeneracja. Mama nawet nie ma możliwości normalnie spać" – napisała wprost.

W swoim poście dodała, że są kobiety w jeszcze gorszej sytuacji, bo śpią na krzesłach, a czasem nawet na podłodze. I to w XXI wieku.

"Po nocy nie wiedziałam, jak mam z tego wstać"

Na nagraniu kobieta opowiada, że po jednej nocy ból kręgosłupa był tak silny, że miała problem z podniesieniem się z fotela. Jej dziecko jest "nieodkładalne", więc nie ma mowy o odpoczynku.

"Kiedyś było gorzej, kiedyś kobiety spały na karimatach. Ty się ciesz z tego, co masz" – słyszy często.

Sama jednak nie ukrywa, że takie argumenty nie rozwiązują problemu. Zwraca też uwagę na wyposażenie sali.

"Fotele, łóżeczka, szafki nocne. Większość z tych rzeczy jest z WOŚP-u. Czy gdyby nie WOŚP, ten pokój byłby pusty?" – pyta wprost.

Burza w komentarzach: "Szpital to nie hotel" kontra "spanie to podstawowa potrzeba"

Pod nagraniem pojawiły się setki komentarzy. Część internautów nie kryła zdziwienia:

"Szpital to miejsce dla chorych. Uważam, że składki na NFZ powinny wzrosnąć, łóżka, pokoje, jedzenie, personel, sprzęt, wszystko dopieszczone. Ale hotel dla rodziców? Nie kumam" – napisał jeden z użytkowników.

Inni odpowiadali bez wahania:

"Mamy XXI wiek, a takie rzeczy jak miejsce do spania i jedzenie dla rodzica w szpitalu, dalej pozostają w sferze marzeń. I jeszcze w komentarzach oburzenie, że ktoś jest roszczeniowy, naprawdę? Spanie i jedzenie to podstawowe czynności życiowe. Rodzic zestresowany stanem zdrowia malucha powinien mieć to zapewnione" – czytamy.

Nie tylko matki. "Piszmy o rodzicach"

W dyskusji pojawił się też ważny głos dotyczący języka i systemu.

"Ojcowie również, zatem warto pisać o rodzicach, nie tylko matkach. We Wrocławiu, na oddziale dziecięcym są rozkładane łóżka dla rodziców. Mało wygodne, ale lepsze od foteli" – zauważył jeden z komentujących, dodając, że w Polsce pobyt rodzica z dzieckiem w szpitalu wciąż traktowany jest jak "dodatek", a nie standard.

Wielu podkreślało, że realna zmiana wymaga pieniędzy, których w NFZ po prostu brakuje.

Połóg, laktacja i fotel do spania

Szczególne emocje wywołały komentarze kobiet po porodzie.

"W podobnych warunkach umieszcza się kobiety w połogu, które muszą być przy dzieciach ze względu na laktację. To już zakrawa o znęcanie się" – napisała jedna z użytkowniczek.

Inne wspominały swoje doświadczenia jako traumatyczne: brak pościeli, brak posiłków, permanentne zmęczenie i stres o zdrowie dziecka.

"Byłam z 4-miesięczną córką w szpitalu. Pokój 3x3 m mieszczący małe łóżeczko dla dziecka, szafkę nocną umywalkę i kosz na śmieci. Nie było nic, nawet krzesła dla rodzica. Spałam na ziemi z twarzą praktycznie przy koszu, który był opróżniany raz dziennie. W nocy, gdy pielęgniarka przychodziła sprawdzać stan dziecka, deptała mi po głowie. Także te czerwone fotele to luksus".

Autorka nagrania przyznała, że chciała pokazać swoje odczucia i to, co jej zdaniem należałoby zmienić w organizacji pobytu w szpitalu. Jej film stał się punktem zapalnym do szerszej rozmowy o systemowych zaniedbaniach.

Źródło: threads.com

Napisz do mnie na maila: anna.borkowska@mamadu.pl
Czytaj także: