
Z letniego kursu o kosmosie trafił prosto do świata wielkiej nauki. Nastolatek z Pasadeny, korzystając ze sztucznej inteligencji, przeanalizował archiwa NASA i dokonał odkryć, nad którymi naukowcy pracują latami. Jego historia pokazuje, że pasja, ciekawość świata i wiara w siebie mogą zaprowadzić bardzo daleko — niezależnie od wieku.
Z letniego kursu o kosmosie do ośrodka badawczego
W dzisiejszym świecie przepływ informacji jest znacznie szybszy, a dzięki nowoczesnym technologiom nawet małe dzieci mogą na własne oczy obserwować, jak dynamicznie zmienia się rzeczywistość. Są jednak historie, które pokazują, że czasem wystarczy pasja, chęć rozwoju i zwykła ciekawość świata, by osiągnąć naprawdę wiele. Przykładem może być Matteo Paz – na pierwszy rzut oka przeciętny uczeń liceum w Pasadenie.
W 2022 roku chłopak wziął udział w letnim programie Planet Finder Academy, którego celem było przybliżenie dzieciom i młodzieży zagadnień związanych z kosmosem oraz rozbudzenie ich zainteresowania nauką. Pod okiem naukowców z California Institute of Technology, pracujących w Centrum Przetwarzania i Analizy w Podczerwieni (IPAC), Matteo postanowił przyjrzeć się archiwalnym danym z teleskopu NEOWISE należącego do NASA.
To sonda wystrzelona w 2009 roku w przestrzeń kosmiczną, której zadaniem było wykrywanie planetoid bliskich Ziemi. Analizowane materiały obejmowały aż 10 lat obserwacji prowadzonych w podczerwieni.
Odkrycia na miarę wieloletnich badań naukowych
Zadanie, które miało być jedynie naukową ciekawostką, Matteo potraktował niezwykle ambitnie. Postanowił wykorzystać sztuczną inteligencję i samodzielnie stworzył algorytm do analizy ogromnego zbioru danych. Jak podaje portal futura-sciences.com, w ciągu zaledwie sześciu tygodni zaprojektował proces uczenia maszynowego, który potrafił wykrywać słabe, zmienne źródła światła – takie, których subtelnych lub nieregularnych zmian nie byłoby w stanie wychwycić ani ludzkie oko, ani standardowe oprogramowanie.
Opiekun naukowy Matteo, astronom J. Davy Kirkpatrick z Infrared Processing and Analysis Center (IPAC) przy Caltech, przyznał mediom, że wyniki uzyskiwane przez algorytm okazały się niezwykle ekscytujące. Narzędzie opracowane przez nastolatka zidentyfikowało wiele nieznanych wcześniej obiektów, takich jak kwazary, gwiazdy podwójne, a nawet supernowe.
Jakość pracy była na tyle wysoka, że Matteo nawiązał współpracę z zespołem naukowców z Caltech. Wspólnie dopracowali system i stworzyli katalog obejmujący aż 1,5 miliona zmiennych źródeł światła – co uznano za prawdziwą rewolucję w świecie astronomii. Wyniki badań zostały opublikowane w prestiżowym czasopiśmie naukowym "The Astronomical Journal".
Warto mieć wiarę w swoje możliwości
Historia Matteo Paza pokazuje, że sztuczna inteligencja, odpowiednio wykorzystana, może stać się niezwykle skutecznym narzędziem w nauce. Pozwala znacząco skrócić czas pracy i otwiera nowe perspektywy badawcze, sprawiając, że rozwiązania jeszcze niedawno pozostające w sferze marzeń stają się realne i osiągalne.
Te doniesienia też pokazują, jak ogromne znaczenie ma otwarty umysł, gotowość do poszerzania horyzontów i wiara we własne możliwości. Wiek przestaje być dziś barierą, jeśli towarzyszą mu pasja, ciekawość świata i odwaga, by spróbować czegoś więcej niż "szkolne minimum".
Przykład nastolatka z Pasadeny udowadnia, że wielkie odkrycia naukowe mogą zaczynać się od młodzieńczej fascynacji i pomysłu, który ktoś potraktuje na serio. To kolejny przypadek młodego człowieka, który osiągnął spektakularny sukces i przypomina, że jeśli będziemy rozwijać talenty, możemy dojść naprawdę daleko.
Trudno nie pomyśleć w tym kontekście o historii Sławosza Uznańskiego, którego historia to też dowód na to, że marzenia, konsekwencja i wiara w siebie mogą otworzyć drzwi do świata nauki i technologii, który jeszcze niedawno wydawał się dostępny tylko dla nielicznych.
Źródło: wiadomosci.radiozet.pl, futura-sciences.com
